Salony optyczne
Prowadzenie wizytówki Google dla salonów optycznych
Ta sama wizytówka Google odpowiada na dwa zupełnie różne zapytania. Jedna osoba chce przymierzyć oprawki i wpadnie po drodze, gdy akurat będzie przechodzić obok. Druga ma receptę sprzed kilku lat albo ból głowy koło szesnastej i szuka badania wzroku u kogoś, kto je prowadzi, a ta osoba bywa w salonie tylko w wybrane dni. Wizytówka odpowiadająca tylko jednej z nich po cichu traci drugą. Przypisany menedżer utrzymuje obie odpowiedzi prawdziwe miesiąc po miesiącu, a każda zmiana trafia do Twojego panelu. To ten sam Profil Firmy w Google, który wielu wciąż nazywa Google Moja Firma.
Obsługa jednej lokalizacji od 199 zł miesięcznie
Porozmawiajmy o mojej wizytówceZgłoszenie jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje; menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego.
Jak ktoś wybiera salon optyczny na mapie
Mało kto szuka salonu po nazwie. Ludzie wpisują okulary, konkretną markę, którą gdzieś zobaczyli, albo badanie wzroku w pobliżu, a na wszystkie trzy zapytania mapa zwraca ten sam krótki rząd pinezek. O tym, który pin zostaje wybrany, decyduje wyłącznie to, czy wizytówka odpowiada na zapytanie, które ją wywołało.
- Dwa zapytania trafiają w jeden pin i chcą dwóch przeciwnych rzeczy: gdzie po południu przymierzyć oprawki i gdzie w tym tygodniu zrobić badanie wzroku. Wizytówka nazywająca wyłącznie stronę sprzedaży jest niewidoczna dla połowy czytających ją osób.
- Marki są tu materiałem do porównania. Ktoś zadowolony z poprzednich oprawek przegląda trzy wizytówki w poszukiwaniu tej samej nazwy, a salon, który nigdy nie publikuje, co ma na stanie, w ogóle nie wchodzi do tego porównania.
- To, czy badanie w ogóle się tu odbywa i w które dni osoba, która je prowadzi, jest w salonie, przesądza o całej wizycie. Otwarte we wtorek i badające we wtorek to dwa różne fakty, a czytelnik potrzebuje tego drugiego.
- Wpaść bez zapowiedzi albo się umówić. Po oprawki nikt niczego nie rezerwuje. Przy badaniu ta odpowiedź decyduje, czy ktoś w ogóle wyrusza z domu, a wizytówka, która jej nie podaje, zarabia telefon zamiast klienta.
- Zaraz potem sprawdzana jest praca nad soczewkami: progresywne, cieńsze szkła, powłoka, przyciemnienie albo oprawa, którą ktoś już ma i nie chce się jej pozbyć.
- Ile czeka się na gotową parę i co można załatwić od ręki przy ladzie: wyprostowane zauszniki, zgubiona śrubka, nowe podkładki nosowe, regulacja po tygodniu noszenia.
- Opinie czyta się pod kątem dwóch osobnych rzeczy, zwykle bez świadomości, że to dwie osobne rzeczy: czy okulary wyszły dobrze i czy badanie było badaniem, a nie formalnością przed sprzedażą.
Co po cichu traci aktualność na wizytówce salonu optycznego
Nic tu nie psuje się hałaśliwie. Salon jest otwarty, telefon działa, pinezka stoi przy właściwych drzwiach, a wizytówka wciąż opisuje ścianę, która opustoszała wiosną, i grafik sprzed zmiany na nowy rok.
- Lista usług mówi tylko badanie wzroku i na tym się kończy, więc każdy dzień otwarcia czyta się jako dzień badania, także te dni tygodnia, w które nikogo nie ma, kto mógłby je przeprowadzić.
- Zdjęcia witryny pochodzą z zeszłego sezonu, a ktoś jedzie przez pół miasta po oprawki, których nie ma już od marca. Zdjęcie nigdy nie mówi, kiedy zostało zrobione, a czytelnik zakłada, że dzisiaj.
- Zdanie o bezpłatnym badaniu przeżywa promocję, do której należało, a spór odbywa się potem przy ladzie, z wizytówką cytowaną jako dowód.
- Sekcja produktów została wypełniona w połowie przez kogoś, kto zakładał wizytówkę, i wciąż zawiera pozycje, z których salon zrezygnował po zmianie dostawcy.
- Nazwy marek wpisane w nazwę firmy mają łapać wyszukiwania, Google przycina nazwę z powrotem do szyldu, ktoś wpisuje je ponownie, i wizytówka spędza w tej pętli cały rok.
- Pod tym samym adresem stoi drugi wpis, pozostałość po poprzednim szyldzie albo zmianie franczyzy, a telefony i opinie dzielą się między dwa profile.
- Publiczna odpowiedź powtarza to, co ktoś usłyszał podczas swojego badania, i wzrok obcej osoby zostaje opublikowany przez salon, pod własną nazwą salonu, na tak długo, jak długo istnieje wizytówka.
Pola, które niosą wizytówkę salonu optycznego
To jedna z niewielu branż, w których profil musi opisywać półkę i osobę jednocześnie. Pola sprzedażowe odpowiadają na pytanie przeglądającego, pola usługowe na pytanie osoby potrzebującej badania, a każde z nich musi pochodzić z czegoś, co salon naprawdę potwierdza.
- Kategorie po obu stronach: ta sprzedażowa, dzięki której ludzie trafiają na oprawki, oraz te obejmujące badanie wzroku, soczewki kontaktowe i okulary przeciwsłoneczne tam, gdzie katalog Twojego kraju je oferuje, a salon naprawdę tę pracę wykonuje.
- Lista usług napisana jako własne zadania salonu: badanie tam, gdzie się odbywa, dopasowanie soczewek kontaktowych, powtórne zamówienie soczewek, oprawianie własnej ramki klienta, naprawa, regulacja po tygodniu noszenia.
- Sekcja produktów tam, gdzie profil ją oferuje, z markami i rodzajami soczewek jako opatrzonym datą przykładem asortymentu, nigdy jako twierdzeniem, że dana oprawka wisi na ścianie tego popołudnia.
- Godziny w dwóch warstwach: własne godziny otwarcia sali sprzedaży i dni, w które odbywa się badanie, wpisane jako dodatkowy typ godzin tam, gdzie istnieje dla Twojej kategorii, i opublikowane zwykłym zdaniem tam, gdzie go nie ma.
- Odnośnik do rezerwacji tylko tam, gdzie salon naprawdę prowadzi kalendarz badań, wskazany na ten adres, a nie na spółkę, bo przycisk kończący się na ogólnokrajowej stronie głównej jest gorszy niż brak przycisku.
- Atrybuty rozstrzygające sprawy praktyczne: jak odbiera się gotową parę, czy coś jest wysyłane pocztą, jak się płaci, w jakich językach obsługuje lada.
- Sekcja pytań i odpowiedzi prowadzona głosem salonu: czy prowadzicie badania i kiedy, czy macie tę markę, czy oprawicie moją własną oprawkę, co się dzieje, gdy gotowa para wraca źle zrobiona.
Miesiąc w salonie z grafikiem i ścianą oprawek
Dwie rzeczy poruszają się tu same z siebie i żadna o tym nie uprzedza: kto jest w salonie, żeby przeprowadzić badanie, i co naprawdę stoi na ścianie. Przejście buduje się wokół ponownego potwierdzenia obu tych rzeczy, zanim dotknie się choćby jednego pola.
- Grafik idzie pierwszy. Dni badań na nadchodzący miesiąc trafiają na wizytówkę, zanim miesiąc się zacznie, a nie po tym, jak ktoś w czwartek zastanie ciemny gabinet.
- Marki i linie soczewek są potwierdzane od nowa, z datą, wobec tego, co salon faktycznie ma teraz na stanie, a wszystko, czego nikt nie potwierdzi, znika zamiast wisieć jako ciche przyrzeczenie.
- Zdjęcia witryny i ekspozycji są odświeżane w rytmie uzgodnionym z salonem, żeby oprawka sprzed dwóch sezonów przestała być odczytywana jako tegotygodniowa ściana.
- Praca sezonowa wchodzi z datą zdjęcia już wpisaną: ściana okularów przeciwsłonecznych, okulary korekcyjne na słońce, tygodnie przed rozpoczęciem roku szkolnego.
- Każde opublikowane zdanie o bezpłatnym badaniu, zwrocie pieniędzy albo zamówieniu opłaconym przez pracodawcę jest sprawdzane wobec tego, co salon nadal prowadzi, i znika w miesiącu, w którym przestaje być prawdziwe.
- Opinie są sortowane, zanim cokolwiek zostanie napisane: te o parze okularów i te o badaniu. Odpowiada się na nie według dwóch osobnych zasad i liczy osobno w raporcie.
- Inwentaryzacja, dzień dostawcy i urlop optometrysty wchodzą jako godziny specjalne z wyprzedzeniem, bo przy każdym z tych trzech drzwi mogą być otwarte, podczas gdy gabinet badań jest zamknięty.
Najpierw ściana i grafik, potem asortyment, na końcu wejście bez zapowiedzi albo rezerwacja
Kolejność tych czterech kroków nie jest przypadkowa: każdy odpowiada na pytanie, od którego zależy następny. Publikowanie listy marek dla salonu z błędnymi dniami badań nie ma sensu, tak samo jak kierowanie przycisku rezerwacji do kalendarza, którego nikt nie prowadzi.
- 1
Salon jest otwarty codziennie, badanie nie
Jedna linijka mówiąca badanie wzroku, na wizytówce otwartej siedem dni w tygodniu, sugeruje, że każdy dzień się nadaje. Praca sprzedażowa i badanie zostają rozdzielone w liście usług, a badanie publikuje się razem z tym, kto je prowadzi i jak można się z tą osobą skontaktować. Potwierdzasz, którą z tych dwóch stron salon eksponuje mocniej i co mówi lada w dniu bez badania.
- 2
Publikuj dni, w które naprawdę jest osoba prowadząca badanie
Godziny otwarcia opisują tylko salę sprzedaży, więc czwartkowy wieczór czyta się jako termin do zarezerwowania. Godziny sali zostają, jakie są, dni badań wchodzą jako dodatkowy typ godzin tam, gdzie Twoja kategoria go oferuje, a tam, gdzie go nie ma, grafik publikujemy jako zdanie w słowach salonu. Grafik na miesiąc naprzód i godzinę ostatniej wizyty potwierdzasz Ty.
- 3
Marki, soczewki i to, co jest na ścianie w tym miesiącu
Lista marek i lista soczewek czytane są jako obietnica stanu magazynowego, a ktoś jedzie po oprawkę, która sprzedała się wiosną. Obie publikujemy jako przykład asortymentu z datą, w której salon go potwierdził, a wizytówka wprost mówi, jak zapytać o konkretny model. Co jest teraz na ścianie, jaką pracę nad soczewkami salon podejmuje i kto przy ladzie odpowiada na pytanie o dostępność, potwierdzasz Ty.
- 4
Po oprawki wpada się bez zapowiedzi, na badanie się umawia, i wizytówka mówi, co jest czym
Ta różnica ma znaczenie dla badania, a dla oprawek żadnego, a wizytówka, która jej nie podaje, zamienia każdego czytelnika w telefon. Odnośnik do rezerwacji sprawdzamy dla tego konkretnego adresu i zostawiamy tylko tam, gdzie kalendarz naprawdę istnieje, a zasadę dla każdego powodu wizyty publikujemy tam, gdzie zostanie przeczytana. Potwierdzasz, który system trzyma terminy i co lada proponuje komuś, kto przychodzi na badanie bez umówienia.
Zacznijmy od ściany i grafiku badań
Opisz nam, co jest na ścianie, kto prowadzi badanie i w które dni, oraz czy ludzie zwykle wpadają bez zapowiedzi, czy się umawiają. Menedżer czyta żywą wizytówkę, nazywa twierdzenia, za którymi salon nie może w tym miesiącu stanąć, wskazuje, którego z dwóch czytelników obecnie tracicie, i proponuje pakiet na adres. Za sam odczyt nie wystawiamy faktury.
Porozmawiajmy o mojej wizytówceDwa rodzaje skarg w jednym strumieniu
Salon optyczny zbiera w jednym miejscu opinie o produkcie i opinie o czyimś wzroku, a na obie nie da się odpowiadać tak samo. Brzmienie każdej z nich uzgadniamy z Tobą, zanim cokolwiek zostanie opublikowane, a to, ile odpowiedzi powstaje w miesiącu, wynika z pakietu.
- Żadna odpowiedź nie powtarza recepty, mocy, rodzaju soczewki ani niczego, co ktoś usłyszał podczas badania, i dotyczy to również sytuacji, gdy autor opinii sam podał wszystkie te szczegóły.
- Skarga na parę, która wyszła źle, dostaje odpowiedź jako sprawa warsztatowa, w słowach, które ustalasz: informacja, że sprawa jest sprawdzana, i numer, pod którym faktycznie się ją załatwia.
- Skarga dotycząca badania trzyma się innej zasady: odpowiedź przyjmuje do wiadomości opisane doświadczenie i nie potwierdza ani tego, że dana osoba była tu badana, ani tego, co wykazało badanie.
- Opinia chwaląca oprawkę, której salon już nie ma, dostaje podziękowanie bez obietnicy, że oprawka wróci, bo tę odpowiedź czyta za kilka miesięcy ktoś, kto dopiero się zastanawia, czy przyjść.
- Powtarzające się wątki grupujemy według strony, do której należą: jak długo czekało się na parę, przeróbka, kolejka przy ladzie w dzień badań, dopasowanie, które wydawało się zbyt pospieszne.
- Wpis, który jest jawnym spamem, dotyczy innego salonu albo napisała go osoba, która nigdy tu nie była, zgłaszamy na zasadach Google, a to, czy zostanie usunięty, jest wyłącznie decyzją Google.
Tu musi wkroczyć człowiek
- Publiczna odpowiedź nigdy nie potwierdza obecności kogoś w gabinecie badań ani wyniku samego badania, nawet gdy chodzi o odpowiedź na krzywdzącą opinię i nawet gdy to sam autor napisał to jako pierwszy.
- Żadna odpowiedź nie zawiera porady dotyczącej wzroku. To, co powinno się nosić, jak często warto się badać i czy dany objaw ma znaczenie, należy do gabinetu badań, a odpowiedź odsyła tam, zamiast samodzielnie to rozstrzygać.
- Opinia zarzucająca szkodę, żądanie zwrotu środków albo wzmianka o prawniku nie doczekają się żadnej publicznej odpowiedzi. Treść i datę menedżer przekazuje Ci tego samego dnia, w którym je znajdzie, a to, czy cokolwiek zostanie powiedziane, zależy wyłącznie od Ciebie.
Co salon optyczny naprawdę ma do opublikowania
Większość tego, co warto tu publikować, to albo data, albo pytanie o stan magazynu, a jedno i drugie szybko traci aktualność. Materiał pochodzi z salonu, a częstotliwość publikacji wynika z pakietu.
- Dni badań na nadchodzący miesiąc, opublikowane odpowiednio wcześnie, żeby ktoś mógł zaplanować wokół nich sobotę.
- Marka pojawiająca się na ścianie albo z niej znikająca, opatrzona datą, żeby nikt nie czytał wpisu jako czegoś trwałego.
- Ściana okularów przeciwsłonecznych stawiana i zdejmowana, z datą zdjęcia wpisaną prosto do wpisu, a nie zapamiętaną po fakcie.
- Co robi się od ręki, gdy ktoś czeka przy ladzie: regulacja, śrubka, podkładki nosowe, soczewki wprawione z powrotem w oprawkę, na której ktoś usiadł.
- Praktyczne odpowiedzi, których lada udziela cały dzień: jak złożyć powtórne zamówienie na soczewki kontaktowe, co ze sobą zabrać, co salon robi z receptą wypisaną gdzie indziej.
- Tam, gdzie reklama usług związanych ze wzrokiem albo jakiegokolwiek zwrotu kosztów jest regulowana w Twoim kraju, brzmienie idzie za tym, co potwierdzasz, i nie pojawia się nic, czego salon nie mógłby powiesić we własnej witrynie.
Jeden salon albo jeden szyld nad kilkoma drzwiami
Jedna lokalizacja
W jednym salonie liczą się dwie rzeczy: grafik i ściana, a na obu opiera się wizytówka. Praca jest niewidowiskowa i comiesięczna: dni badań wpisane przed początkiem miesiąca, marki i opcje soczewek potwierdzone od nowa z datą, zdjęcia witryny zmieniające się z porą roku, i dwa strumienie opinii, na które odpowiada się według dwóch osobnych zasad.
Sieć
Gdy salonów jest więcej, ściana zostaje lokalna, nawet jeśli lista marek jest wspólna dla całej sieci. Każdy adres ma własny grafik, własną witrynę, własny strumień opinii i własną podstronę na stronie firmowej, a jednego elementu nie wolno nigdy dzielić między adresy: odnośnika do rezerwacji, bo firmowy kalendarz wysyła czytelnika do innego miasta. Wspólne zostają brzmienie odpowiedzi, zasada nazewnictwa i raportowanie. Każdy adres jest osobną obsługiwaną lokalizacją, na jednej fakturze.
Gdzie kończy się menedżer, a zaczyna decyzja salonu
Co robi menedżer
- Utrzymuje dni badań na wizytówce zgodne z grafikiem, który potwierdza salon, i zdejmuje badanie z dni, w które nikogo nie ma, kto mógłby je przeprowadzić.
- Publikuje marki i opcje soczewek jako opatrzony datą przykład asortymentu i usuwa wszystko, czego nikt nie potwierdził w tym miesiącu.
- Odpowiada na oba strumienie opinii według dwóch uzgodnionych zasad, trzymając receptę, moc i nazwisko osoby prowadzącej badanie z dala od obu.
- Czyta każde opublikowane zdanie o bezpłatnym badaniu, zwrocie pieniędzy albo zamówieniu opłaconym przez pracodawcę z powrotem salonowi, zanim pozwoli mu wisieć kolejny miesiąc.
Co potwierdzasz Ty
- Grafik: kto prowadzi badanie, w które dni, i co lada mówi komuś, kto trafia w dzień, gdy tej osoby nie ma.
- Co w tym miesiącu jest na ścianie, jaką pracę nad soczewkami salon podejmuje i które nazwy marek wolno mu publikować.
- Dokładne brzmienie dla zwrotu kosztów, zamówienia opłaconego przez pracodawcę i recepty wypisanej gdzie indziej, razem z dokumentem, który za tym stoi.
Przykład pierwszego miesiąca w salonie optycznym
przykład procesu, a nie wynik klienta-
Tydzień 1
Dostęp i stan wyjściowy. Wizytówka trafia pod wspólne konto Twojego zespołu, które w niejednym starszym salonie wciąż tkwi w czymś założonym lata temu pod szyldem Google Moja Firma, więc pierwszym zadaniem jest ustalenie, kto je dzisiaj trzyma. Wszystko, co wizytówka aktualnie twierdzi o badaniu, zapisujemy dokładnie w takim stanie, w jakim jest, a zasady odpowiedzi dla obu strumieni opinii uzgadniamy od razu z Tobą.
-
Tydzień 2
Rozdzielenie. Strona sprzedażowa i badanie przestają dzielić jedną linijkę: kategorie idą po obu stronach, usługi zostają przepisane jako własne zadania salonu, godziny sali sprzedaży oddzielają się od dni badań, a nazwa firmy wraca do brzmienia z szyldu.
-
Tydzień 3
Asortyment i droga do salonu. Marki i opcje soczewek wchodzą jako przykład z datą, witryna i ekspozycja są fotografowane od nowa, a zdanie mówiące, że po oprawki wpada się bez zapowiedzi, a na badanie trzeba się umówić, ląduje tam, gdzie czytelnik faktycznie je zobaczy.
-
Tydzień 4
Odpowiedzi i miesiąc spisany na piśmie. Kolejka opinii dostaje odpowiedzi według dwóch uzgodnionych zasad, wszystko, co zarzuca szkodę, idzie do Ciebie bez publicznej odpowiedzi, a miesiąc zamykamy krótkim podsumowaniem: co ruszyliśmy, czego nikt nie potwierdził i co może się jeszcze posypać w kolejnym miesiącu.
To pokazuje wyłącznie przykładową kolejność zadań, nic więcej. Żaden konkretny salon nie jest tu opisany i żaden wynik nie jest obiecany, a punkt startu Twojego miesiąca zależy od tego, w jakim stanie jest wizytówka, jaki jest grafik i ile z asortymentu da się w ogóle potwierdzić.
Jak lada sama prześwietli wizytówkę salonu w tym tygodniu
- Przeczytaj własną listę usług jak ktoś, kto nigdy tu nie był. Jeśli nie mówi, kto prowadzi badanie i w które dni, każdy dzień otwarcia na Twojej wizytówce oferuje badanie.
- Znajdź najnowsze zdjęcie własnej witryny i ustal, z którego miesiąca pochodzi. Jeśli nie potrafisz tego stwierdzić, ktoś jedzie po oprawkę, która zeszła ze ściany wiosną.
- Wyszukaj własny adres z telefonu i policz pinezki. Wpis pozostawiony przez poprzedni szyld albo zmianę franczyzy wciąż odbiera telefony i zbiera opinie.
- Spójrz na nazwę firmy dokładnie tak, jak pokazuje ją Google. Jeśli nazwy marek, które ktoś wciąż dopisuje, znowu zniknęły, ta pętla kosztuje więcej uwagi, niż przynosi.
- Kliknij odnośnik do strony na własnej wizytówce. Wylądowanie na stronie głównej spółki oznacza, że czytelnik musi znaleźć ten konkretny salon po raz drugi, a większości nie będzie się chciało.
- Przeczytaj na głos kilka ostatnich odpowiedzi na opinie. Jeśli którakolwiek wymienia rodzaj soczewki, moc albo osobę prowadzącą badanie, to zdanie zostaje na mapie na stałe.
Czego wizytówka salonu optycznego nie może zrobić
- Profil może powiedzieć wyłącznie tyle, że badanie się odbywa i w jakie dni. Żadna publikowana tam treść nie jest poradą dotyczącą wzroku, a pytanie o czyjś stan wzroku kończy się skierowaniem na badanie.
- Zapas na półce nie jest polem profilu. Wizytówka nie potrafi pokazać, co wisi na ścianie w tej minucie, więc uczciwą formą zostaje opatrzony datą przykład asortymentu razem ze sposobem, żeby zapytać o konkretny model.
- To, czy w Twoim przypadku w ogóle istnieje sekcja produktów, przycisk rezerwacji czy konkretny atrybut, rozstrzyga sama platforma Google, biorąc pod uwagę kategorię i kraj profilu, przez co w Polsce, na Ukrainie i na rynkach anglojęzycznych odpowiedź bywa inna.
- Zwrot kosztów, zamówienie opłacone przez pracodawcę i wszystko, do czego uprawnia recepta, pojawia się na profilu jedynie jako Wasze własne oświadczenie, w słowach, które nam przekazujecie i które jesteście gotowi podpisać.
Co jest takie samo w każdej branży
Strona branży powyżej mówi o tym, co zmienia się od firmy do firmy. Część poniżej jest taka sama dla restauracji i dla gabinetu stomatologicznego: pakiety, podział obowiązków i zasady Google. Chodzi o Profil Firmy w Google, czyli wizytówkę Google, którą wielu wciąż nazywa Google Moja Firma.
Jak działają tu pakiety
Każda obsługiwana lokalizacja ma jeden z trzech pakietów. Pakiet ustala, jak często sprawdzany jest profil, ile wpisów, odpowiedzi i zestawów zmian miesięcznie się w nim mieści i jak szybko menedżer odpowiada po raz pierwszy. Ceny są na stronie cennika. Zobacz ceny Wszystko, czym zajmuje się zespół
Start
Podstawowa, regularna opieka nad lokalizacją.
199 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- Comiesięczny przegląd profilu
- 1 post lub oferta miesięcznie
- Do 5 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 1 zestaw zmian w danych profilu
- Podstawowy raport miesięczny
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 3 dni roboczych
Growth
Lokalizacja, którą trzeba regularnie rozwijać i zasilać treściami.
349 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- 4 posty lub oferty miesięcznie
- Do 15 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 2 zestawy zmian w danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja
- Przegląd otoczenia konkurencyjnego
- Plan treści
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co kwartał
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 2 dni roboczych
Pro
Priorytetowa, intensywniejsza opieka nad lokalizacją.
599 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- Cotygodniowa kontrola profilu
- 8 postów lub ofert miesięcznie
- Do 40 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 4 zestawy zmian w danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja
- Przegląd otoczenia konkurencyjnego
- Plan treści
- Kalendarz promocji
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co miesiąc
- Obsługa priorytetowa
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 1 dnia roboczego
Menedżer proponuje, Ty zatwierdzasz
Każdą zmianę, wpis i odpowiedź menedżer przygotowuje z Twoich materiałów. Nic nie jest publikowane, przywracane ani naliczane bez Twojej zgody; oznaczona zmiana albo zmiana pakietu czeka na Ciebie.
Kto co robi, w każdej branży
Co robi menedżer
- Sprawdza profil w rytmie pakietu i prowadzi pisemny spis uzgodnionych danych.
- Przygotowuje zestawy zmian, wpisy i oferty z Twoich materiałów oraz z uzgodnionego planu.
- Odpowiada na opinie w miesięcznym limicie, w tonie ustalonym raz na starcie, a wszystko wrażliwe tego samego dnia przekazuje Tobie.
- Pisze raport miesięczny i wnosi rekomendacje na czat w panelu, zamiast działać samodzielnie.
Co potwierdzasz Ty
- Fakty, które znasz tylko Ty: aktualne godziny, ceny, usługi, zdjęcia, kto jest w zespole w tym miesiącu.
- Ton odpowiedzi ustalony raz na starcie i treść wszystkiego, co zostało przekazane Tobie.
- Zgoda przed przywróceniem wartości zmienionej przez kogoś innego i przed przejściem lokalizacji do innego pakietu; bez niej nic nie jest naliczane.
Co działa tak samo w każdej branży
- Własność i dostęp: profil pozostaje własnością firmy. Menedżer pracuje z Waszego konta z uprawnieniami menedżera, a pierwszym krokiem pierwszego miesiąca jest potwierdzenie, kto jest właścicielem profilu i kto jeszcze ma dostęp.
- Zawieszenie: gdy Google zawiesza profil, menedżer ustala prawdopodobną przyczynę, doprowadza dane do tego, co firma może udokumentować, i składa wniosek o przywrócenie. Termin i decyzja należą do Google.
- Duplikaty: drugi profil pod tym samym adresem albo stary po przeprowadzce zgłaszany jest do Google z dowodami. Co zostaje, a co się łączy, uzgadniamy z Wami przed wysłaniem.
- Pomiar: linki w profilu mają oznaczenia, więc połączenia, trasy i wejścia na stronę z profilu da się odróżnić od innych źródeł w Waszej analityce.
- Pytania i odpowiedzi: na pytania, które ludzie publikują w profilu, odpowiadamy na podstawie potwierdzonych przez Was faktów, a te, które się powtarzają, wpisujemy do profilu z wyprzedzeniem.
Zasady Google, które obowiązują w każdym profilu
- O pozycji w wynikach lokalnych decyduje Google, ważąc trafność, odległość i rozpoznawalność. Żadna firma nie kupi pozycji ani nie obieca miejsca w wynikach.
- Weryfikacja, uprawnienia i lista kategorii to zasady Google i różnią się między krajami.
- Zdjęć i opinii zostawionych przez inne osoby nie usuniemy. Tam, gdzie łamią zasady Google, można je zgłosić, a decyzję podejmuje Google.
- Rezerwacje, zamówienia albo dostawę podpinamy tylko wtedy, gdy już korzystasz z dostawcy, którego Google obsługuje w Twoim kraju.
- Liczbę wpisów, odpowiedzi i zestawów zmian w miesiącu ustala pakiet; niewykorzystane w danym miesiącu nie przechodzi dalej.
Opinie: ta sama polityka wszędzie
- Nie prosimy o opinie wyłącznie zadowolonych klientów, niczego nie oferujemy w zamian i nie usuwamy opinii; może to tylko Google.
- Nie obiecujemy oceny, pozycji w wynikach ani większej liczby klientów. Obiecujemy uzgodniony proces, co miesiąc.
Czym zespół zajmuje się w tej branży
Reszta pracy nad lokalnym SEO
Ta strona dotyczy profilu: tego, co menedżer utrzymuje w porządku na mapie co miesiąc. Wyniki lokalne zależą też od samej strony, od wzmianek w katalogach i od tego, gdzie klient trafia po kliknięciu w mapę. Tym zajmujemy się osobno, a audyt pokazuje, co naprawdę Cię hamuje.
Najczęstsze pytania
Jak oddzielić sprzedaż okularów od badania wzroku, które prowadzimy w salonie? +
Jak utrzymać asortyment aktualny, nie obiecując, że każda oprawka jest na stanie? +
Nasz optometrysta jest w salonie tylko we wtorki i soboty. Czy wizytówka może to powiedzieć? +
Czy możemy napisać, że badanie wzroku jest bezpłatne? +
Opinia wymienia osobę, która kogoś badała, i to, co jej powiedziano. Czy możemy odpowiedzieć z takim samym szczegółem? +
Ktoś prosi nas o odłożenie oprawki z jednego z naszych zdjęć. Co powinna powiedzieć wizytówka? +
Czy możecie opublikować marki, które macie w ofercie? +
Ludzie wciąż pytają o zwrot kosztów i o okulary do pracy przy komputerze. Co może powiedzieć profil? +
Zmieniliśmy szyld po dołączeniu do franczyzy. Co dzieje się ze starą wizytówką? +
Sąsiednia branża i co tam jest inaczej
Ściana do sprzedania, grafik do zarezerwowania, i wizytówka, która ich nie myli
Napisz do nas o swoim salonie, a menedżer sprawdzi żywy profil, zanim cokolwiek się zmieni. Odpowiedź przychodzi w ciągu jednego dnia roboczego i zawiera twierdzenia, które straciły aktualność, dni, w które badanie jest oferowane przez pomyłkę, oraz pakiet zaproponowany na adres.
Porozmawiajmy o mojej wizytówce