Fizjoterapia i rehabilitacja
Prowadzenie wizytówki Google dla gabinetów fizjoterapii i rehabilitacji
Prawie nikt nie umawia jednej wizyty w gabinecie fizjoterapii. Ludzie zgadzają się na cykl spotkań rozłożony na kilka tygodni, często poruszając się o lasce, balkoniku albo na wózku, często pierwszy raz od operacji. Zanim to wszystko się zacznie, na mapie muszą być prawdziwe dwie rzeczy: że gabinet pracuje w tym kierunku i że da się fizycznie przejść przez drzwi. Przypisany menedżer utrzymuje obie odpowiedzi poprawne miesiąc po miesiącu, a każda zmiana trafia do Twojego panelu. To ten sam Profil Firmy w Google, który wielu wciąż nazywa Google Moja Firma.
Obsługa jednej lokalizacji od 199 zł miesięcznie
Porozmawiajmy o mojej wizytówceZgłoszenie jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje; menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego.
Jak pacjent wybiera gabinet fizjoterapii na mapie
Zapytanie rzadko niesie nazwę firmy. Niesie kierunek pracy, część ciała albo operację, a słownictwo się rozjeżdża: część osób pisze fizykoterapia, większość fizjoterapia, i profil musi odpowiadać na oba sposoby. To, co dzieje się po pierwszym kliknięciu, jest nietypowe jak na lokalny biznes, bo ta osoba waży podróż, którą odbędzie znowu w przyszłym tygodniu.
- Zapytanie nazywa kierunek, nie gabinet: rehabilitacja po operacji kolana, fizjoterapeuta pracujący z dziećmi, praca oddechowa po długiej chorobie. Kierunek, który nie jest zapisany w profilu słowami pacjenta, w ogóle nie wchodzi do porównania.
- Dostępność sprawdza się przed adresem. Ktoś o kulach czyta atrybuty dostępności i szuka zdjęcia prawdziwych drzwi, bo zła odpowiedź tutaj to nie niedogodność. To podróż odbyta na nic przez osobę, dla której była trudna.
- Odległość waży się jak trasa powtarzana wielokrotnie. Cykl to ta sama droga dwa razy w tygodniu przez miesiąc albo dłużej, więc miejsce parkingowe, przystanek, z którego naprawdę korzysta autobus, i miejsce, gdzie zatrzyma się taksówka, liczą się bardziej niż przy jednej wizycie.
- Czy gabinet dojeżdża do pacjenta do domu i jak daleko, to często cała decyzja dla rodziny opiekującej się kimś, kto nie może jeszcze wyjść z mieszkania.
- Opinie czyta się pod kątem ciągłości, nie sympatii: czy wizyty przesuwa się bez uprzedzenia, czy przez cały cykl jest ta sama osoba, czy plan uzgodniony na pierwszej wizycie przetrwał do piątej.
- Ostatnie pytanie jest proceduralne: czy potrzebne jest skierowanie od lekarza, czy wizyta jest prywatna, czy odbywa się w ramach programu publicznego, i co dzieje się na pierwszej konsultacji.
Co dezaktualizuje się albo staje się ryzykiem w wizytówce fizjoterapii
Usterki grupują się wokół czterech spraw: co gabinet twierdzi, że robi, czy pacjent da radę wejść, czy cykl przetrwa kalendarz i gdzie odbywa się sesja. Każda dezaktualizuje się po cichu, i każda kosztuje osobę więcej, niż kosztowałaby klienta zwykłego sklepu.
- Lista usług zostaje przy jednym słowie. Cała praca gabinetu chowa się za jedną ogólną linijką, więc telefon dzwoni w sprawach neurologicznych, których zespół nie bierze, a kierunek, na którym gabinet zbudował sobie nazwę, jest niewidoczny.
- Atrybut dostępności przeżywa intencję, która za nim stała. Ustawiono go w sezonie, gdy planowano podjazd, podjazd nigdy nie powstał, a profil od tamtej pory obiecuje wejście bez barier.
- Winda należy do zarządcy budynku. Jest zamknięta poza godzinami biurowymi albo wyłączona z użytku na tygodnie, i nic nie ostrzega tego jednego pacjenta, dla którego schody nie wchodzą w grę.
- Wizyty w gabinecie i wizyty domowe są publikowane jako jedna linijka, więc rodzina spodziewa się terapeuty pod drzwiami, a zastaje wizytę umówioną w hali.
- Druga wizytówka pojawia się pod domowym adresem terapeuty, żeby obsługiwać stronę wizyt domowych, i miejsce bez drzwi, szyldu i pacjentów zaczyna zbierać opinie.
- Stary opis obiecuje powrót do zdrowia. Tekst napisany, gdy narzędzie nazywało się jeszcze Google Moja Firma, podaje termin, po którym wraca sprawność, a gabinet odpowiada za zdanie, którego nikt z zespołu nie powiedziałby na głos.
Pola i usługi, które przesądzają sprawy w gabinecie fizjoterapii
Krótka lista pól niesie tu niemal cały ciężar, z jednego powodu: pacjent używa ich, żeby zaplanować fizyczną podróż i ciąg wizyt, a nie żeby zbudować sobie wrażenie. Dlatego każde z nich musi być udokumentowane, a nie aspiracyjne.
- Usługi zapisane jako kierunki, w których pracuje zespół, nazwane tak, jak nazywa je pacjent, z uczciwą notatką o tym, czego gabinet się nie podejmuje, i kategoria główna dopasowana do nich, a nie do etykiety masażu albo wellness, pod którą wizytówkę kiedyś założono.
- Atrybuty dostępności, każdy poparty zdjęciem: wejście ze schodami albo bez nich, winda i godziny, w których jest odblokowana, toaleta dostosowana, miejsce postojowe przy wejściu, drzwi na tyle szerokie, żeby przejechał wózek.
- Godziny otwarcia podzielone między okno, w którym terapeuta przyjmuje ludzi, a godziny, w których działa sala ćwiczeń, z osobnym typem godzin tam, gdzie profil go oferuje.
- Odnośnik do rezerwacji, który przetrwa drugą wizytę, żeby pacjent w środku cyklu trafiał na kolejny termin, a nie znowu na formularz pierwszej konsultacji.
- Obszar wizyt domowych narysowany do ulic, do których terapeuta naprawdę dojeżdża ze sprzętem w aucie, a nie do regionu, który gabinet chciałby kiedyś objąć.
- Zdjęcia samej drogi: parking, drzwi od ulicy, próg, korytarz i sala, w tej kolejności, przed zdjęciami sprzętu.
Jak wygląda comiesięczna rutyna w gabinecie prowadzącym cykle wizyt
Rytm idzie za kalendarzem terapii, nie za sezonem handlowym. Liczy się, żeby nic nie odjechało od budynku, zespołu i grafiku między jednym sprawdzeniem a kolejnym, bo wszystkie trzy poruszają się same.
- Opublikowana trasa jest ponownie sprawdzana wobec rzeczywistości. Rusztowanie przed wejściem, nowy kod do drzwi, drzwi podparte otwarte tylko latem: każde z tych zmienia odpowiedź, na której planuje pacjent, i żadne się nie zapowiada.
- Lista kierunków jest zestawiana z grafikiem zespołu. Kierunek schodzi z profilu w miesiącu, w którym odchodzi prowadzący go terapeuta, a nie sezon później, gdy zapyta o niego pacjent.
- Urlop jest traktowany jak wydarzenie w grafiku. Godziny specjalne na przerwę wchodzą, zanim się zacznie, bo zamknięty tydzień przerywa cykle zaplanowane wokół obecności terapeuty.
- Okno wizyt i godziny sali są trzymane osobno, żeby wieczór zajęty przez zajęcia grupowe nie czytał się jako wieczór, w którym można kogoś przyjąć na konsultację.
- Obszar wizyt domowych jest sprawdzany wobec tras faktycznie przejechanych od ostatniego przejścia, a ulice, do których nikt nie dotarł, schodzą, zamiast zostawać obietnicą.
- Odpowiedzi są czytane najpierw pod kątem imion i schorzeń, bo ryzykiem w tej branży nie jest niegrzeczna odpowiedź, tylko uprzejma, która potwierdza za dużo.
Kierunki, drzwi, cykl, a potem miejsce sesji
Te cztery rzeczy idą w tej kolejności, bo każda odpowiedź zależy od poprzedniej. Nie ma sensu rysować obszaru wizyt domowych dla kierunku, w którym gabinet nie pracuje, i nie ma sensu reklamować kierunku, do którego pacjent fizycznie nie dotrze. Każdy krok kończy się tak samo: wraca od Ciebie fakt, pola, które od niego zależą, zostają dopasowane, a dziennik zachowuje wartość, którą zastąpiły.
- 1
Nazwij kierunki, w których gabinet naprawdę pracuje
Jedna ogólna linijka przyciąga niewłaściwe telefony i chowa pracę, na której zbudowano gabinet. Lista jest przepisywana kierunek po kierunku, słownictwem pacjenta, z uczciwą notatką o tym, czego się nie podejmuje. Potwierdzasz, które kierunki działają w tym miesiącu i kto je prowadzi, a kategoria główna jest sprawdzana wobec tej odpowiedzi, nie wobec historii profilu.
- 2
Przejdź drogę do środka i publikuj tylko to, co potwierdza budynek
Oznaczenie mówiące bez barier jest obietnicą, na której pacjent planuje podróż, więc traktujemy je jak obietnicę. Trasa jest przechodzona od miejsca parkingowego do sali zabiegowej: próg, ciężar drzwi, winda i godziny, w których jest odblokowana, toaleta, szerokość przejścia. Potwierdzasz, które wejście jest otwarte dla pacjenta na wózku albo z balkonikiem i kto je otwiera. Atrybuty są potem przycinane do tego, co potwierdza zdjęcie.
- 3
Spraw, żeby ścieżka rezerwacji przetrwała drugą wizytę
Prawie każdy odnośnik na tych profilach kończy się na formularzu pierwszej konsultacji, co jest dokładnie złą odpowiedzią dla kogoś, kto przychodzi od miesiąca. Ścieżka jest sprawdzana do ostatniego ekranu jako pacjent powracający, a profil jest kierowany na ten ekran, który pokazuje kolejny termin. Potwierdzasz, który system trzyma harmonogram cyklu. To, jakie typy odnośników są otwarte dla Twojej kategorii i kraju, decyduje Google.
- 4
Oddziel gabinet od stołu kuchennego pacjenta
Praca w gabinecie i praca w domu to dwie usługi z innym sprzętem, inną pierwszą wizytą i innym sposobem pytania. Są rozdzielone w liście usług, obszarze działania i brzmieniu odpowiedzi, żeby rodzina przestała spodziewać się terapeuty pod drzwiami w dniu umówionym w sali. Potwierdzasz, które kierunki są możliwe w domu i jak daleko jedzie samochód.
Napisz, w czym pracujecie i jak ludzie przechodzą przez Wasze drzwi
Kilka zdań o kierunkach, które prowadzi zespół, o tym, jak naprawdę wygląda wejście, i o tym, czy terapeuci dojeżdżają do pacjentów, wystarczy na początek. Menedżer czyta żywą wizytówkę, mówi, których twierdzeń o dostępności budynek nie potwierdza i na co trafia pacjent w środku cyklu, i proponuje pakiet dla każdej placówki. Samo przeczytanie nic nie kosztuje.
Porozmawiajmy o mojej wizytówceOdpowiedzi, które pomagają, nie potwierdzając, że ktoś był pacjentem
Opinia o gabinecie fizjoterapii zwykle niesie operację, część ciała i imię, opublikowane przez samą tę osobę. Nic z tego nie czyni jej publiczną własnością. Gabinet trzyma się takiej samej dyskrecji jak klinika, a odpowiedź jest pisana do tej granicy, cokolwiek recenzent napisał pierwszy.
- Odpowiedź przyjmuje do wiadomości opisane doświadczenie i na tym się zatrzymuje. Nie potwierdza, że dana osoba była na wizycie, nad czym pracowano, który terapeuta się nią zajmował ani kiedy, i tak zostaje nawet tam, gdzie recenzent podał wszystkie cztery rzeczy.
- Wszystko opisujące ból po sesji, kontuzję, żądanie zwrotu pieniędzy albo prawnika nie dostaje żadnej publicznej odpowiedzi. Masz to tego samego dnia, w którym się pojawiło, a brzmienie należy do Ciebie.
- Ciepła opinia z imieniem terapeuty dostaje odpowiedź bez powtarzania tego imienia, żeby odpowiedź nie stała się rekomendacją kogoś, kto mógł już odejść.
- Opinia przypisująca gabinetowi wyleczenie dostaje podziękowanie, nie przyjęcie. Odpowiedź nigdy nie powtarza wyniku jako czegoś, co gabinet osiągnął albo powtórzy.
- Powtarzające się wątki w obrębie cyklu, przesuwane bez uprzedzenia wizyty albo zmiana terapeuty w połowie, są zbierane w podsumowanie bez żadnych schorzeń i bez żadnych imion.
Tu musi wkroczyć człowiek
- Żadna odpowiedź nie może potwierdzić obecności tutaj, tego, nad czym pracowano, ani z którym terapeutą, ani po to, żeby sprostować niesprawiedliwą opinię, ani dlatego, że recenzent powiedział to pierwszy.
- Kwalifikacja, specjalizacja albo przynależność zawodowa trafia na profil wyłącznie na podstawie dokumentu, który gabinet przysyła i za którym stoi, w brzmieniu, które gabinet zatwierdza, i nigdy jako nasze stwierdzenie o Was.
- Nic opublikowanego nie podaje czasu powrotu do zdrowia ani liczby sesji, po której pojawia się wynik. Można opisać, co gabinet robi, jak umawiana jest pierwsza konsultacja i jak plan jest uzgadniany z pacjentem.
Co warto publikować z gabinetu fizjoterapii
Publikowanie tutaj jest w większości logistyczne, a najcenniejsza rzecz, jaką gabinet może umieścić na mapie, to nie oferta. To odpowiedź na pytanie, które pacjent musiałby inaczej zadać przez telefon albo zgadywać przed wyjazdem.
- Droga do środka, opublikowana jako krótka sekwencja zdjęć, a nie jedno ujęcie fasady: gdzie zaparkować, które drzwi, jak wygląda próg, gdzie jest winda.
- Każda zmiana w dostępności na czas jej trwania: winda wyłączona z użytku, prace budowlane na chodniku, kod do drzwi, boczne wejście używane, gdy główne jest wymieniane.
- Terminy nieobecności terapeuty, publikowane odpowiednio wcześnie, żeby osoby w środku cyklu mogły się na nie przygotować, zamiast dowiadywać się o tym pod zamkniętymi drzwiami.
- Kierunek, w którym gabinet zaczął pracować, opisany jako to, co dzieje się na pierwszej konsultacji i kogo warto o niego zapytać, bez żadnego twierdzenia o tym, co przyniesie.
- Zmiana w obszarze wizyt domowych: które ulice są teraz objęte i jak umawia się pierwszą wizytę domową.
Jeden gabinet czy kilka placówek pod jedną nazwą
Jedna lokalizacja
Pojedynczy gabinet to mała powierzchnia bez marginesu na błąd. Jedno wejście, jedno okno wizyt, garść kierunków, zwykle jeden albo dwóch terapeutów. Praca polega na utrzymaniu tych kilku faktów dokładnie prawdziwymi, gdy budynek i grafik poruszają się pod nimi, i na wprowadzeniu przerwy w grafiku na profil, zanim przerwie komuś cykl.
Sieć
Kilka placówek oznacza, że odpowiedź o dostępności różni się przy każdym adresie, i inaczej niż lista usług nie da się jej skopiować. Każda potrzebuje własnych zdjęć trasy, własnej historii windy, własnego miejsca przy drzwiach, własnego okna wizyt. Wspólne zostają słownictwo kierunków, zasada prywatności w odpowiedziach i raportowanie. Każdy adres jest prowadzony jako osobna obsługiwana lokalizacja, na jednej fakturze.
Co jest tu rozstrzygane inaczej niż gdziekolwiek indziej
Co robi menedżer
- Przechodzi opublikowaną trasę wobec atrybutów i zdjęć, i zdejmuje każde oznaczenie, którego budynek nie potwierdza, zaczynając od wejścia.
- Trzyma listę kierunków w zgodzie z tym, co robi obecny zespół, i usuwa kierunek w miesiącu, w którym osoba, która go prowadziła, przestaje być w grafiku.
- Trzyma osobno wizyty w gabinecie i wizyty domowe, w usługach, obszarze działania i odpowiedziach, żeby nikt nie umówił jednego, spodziewając się drugiego.
- Wpisuje urlop terapeuty do kalendarza i do godzin specjalnych, zanim wypadnie w środku czyjegoś cyklu.
Co potwierdzasz Ty
- Fakty, które zna tylko gabinet: które kierunki działają w tym miesiącu i kto je prowadzi, które z nich wymagają skierowania, jak daleko terapeuta naprawdę jeździ ze sprzętem w aucie.
- Dokumenty stojące za każdą kwalifikacją albo specjalizacją wymienioną w profilu, i dokładne brzmienie, za którym gabinet stanie.
- Zasada dotycząca wszystkiego związanego z bólem, kontuzją albo pieniędzmi, uzgodniona, zanim pojawi się pierwsza taka opinia, a nie w godzinę, w której się pojawia.
Jak zwykle wygląda pierwszy miesiąc w gabinecie pracującym cyklami
przykład procesu, a nie wynik klienta-
Tydzień 1
Najpierw dostępność, bo to na niej ludzie planują podróż. Menedżer przejmuje własne konto gabinetu, zapisuje, co profil dziś twierdzi o wejściu, windzie, toalecie i parkingu, i przechodzi to twierdzenie wobec zdjęć, które dostarczasz albo robimy razem. Zasada prywatności dla odpowiedzi jest uzgadniana przy tej samej okazji.
-
Tydzień 2
Kierunki i formaty. Lista usług jest przepisywana jako kierunki, w których naprawdę pracuje zespół, słownictwem pacjenta, z uczciwą notatką o tym, czego gabinet się nie podejmuje. Praca w gabinecie i wizyty domowe przestają być jedną linijką, a obszar wizyt domowych jest rysowany do ulic, do których terapeuta naprawdę dojeżdża.
-
Tydzień 3
Ścieżka cyklu. Odnośnik do rezerwacji jest przechodzony do ostatniego ekranu tak, jakby to była piąta wizyta, a nie pierwsza, okno wizyt jest oddzielane od godzin sali, a każdy urlop już wpisany do kalendarza wchodzi jako godziny specjalne, zanim komuś przerwie cykl.
-
Tydzień 4
Opinie i miesiąc na piśmie. Kolejka jest odpowiadana zgodnie z uzgodnioną zasadą prywatności, wszystko o bólu albo pieniądzach trafia do Ciebie bez odpowiedzi, a miesiąc kończy się notatką o tym, co się zmieniło, co po stronie dostępności wciąż nie jest udokumentowane i co wygląda na zagrożone dalej.
Traktuj to jako przykład kolejności, w jakiej idzie ta praca, nic więcej. Nie opisujemy żadnego gabinetu i nie obiecujemy żadnego wyniku; to, od czego zacznie się Twój miesiąc, zależy od stanu profilu, liczby placówek i tego, ile z kwestii dostępności jest już udokumentowane.
Sprawdzenia, które gabinet zrobi na własnej wizytówce w tym tygodniu
- Stań przy własnych drzwiach z listą atrybutów otwartą na telefonie. Próg, pojedynczy stopień, ciężkie drzwi i dzwonek zawieszony wysoko, każde z tych wystarczy, żeby oznaczenie bez barier przestało być prawdą, i żadne z nich nie widać na zdjęciu z ulicy.
- Znajdź windę na własnym profilu. Jeśli nigdzie nie ma godzin, w których jest odblokowana, ani informacji, że należy do zarządcy budynku, ta informacja brakuje właśnie temu pacjentowi, który najbardziej jej potrzebuje.
- Przeczytaj listę usług na głos i policz, ile kierunków pacjent mógłby z niej wymienić. To, czego tam nie zapisano, nie jest czymś, po czym można Was znaleźć w wyszukiwarce.
- Otwórz własny odnośnik rezerwacji i użyj go tak, jakby to była Twoja piąta wizyta, a nie pierwsza. Jeśli jedyną dostępną ścieżką jest formularz konsultacji, każdy, kto już jest w cyklu, jest odsyłany do telefonu.
- Wyszukaj swój gabinet po nazwisku terapeuty, który odszedł. Jeśli opinie, podpisy pod zdjęciami albo lista usług wciąż je noszą, profil poleca kogoś, kogo nie ma już w grafiku.
Ryzyka i ograniczenia
- Dostęp fizyczny należy do budynku i tego, kto go posiada. Profil może dokładnie opisać wejście, sfotografować je i ostrzec o windzie, ale nie może zrobić niczego, żeby przejście stało się szersze.
- Nic opublikowanego na profilu nie jest oceną kliniczną. Opis zdjęcia przesłanego w wiadomości, pytanie, ile to potrwa, opinia, czy cykl pomoże, wszystko to należy do pierwszej konsultacji, i profil o tym mówi, zamiast na to odpowiadać.
- Kwalifikacja, specjalizacja albo przynależność są publikowane wyłącznie wobec dokumentu, który gabinet przysłał i za którym stoi, w słowach gabinetu, i nigdy nie są powtarzane jako nasze twierdzenie.
- To, czy odnośnik do rezerwacji, kanał wiadomości albo konkretny atrybut dostępności w ogóle dla Was istnieje, jest decyzją Google, podejmowaną według kategorii i kraju, a odpowiedź różni się między Polską, Ukrainą i rynkami anglojęzycznymi.
Co jest takie samo w każdej branży
Strona branży powyżej mówi o tym, co zmienia się od firmy do firmy. Część poniżej jest taka sama dla restauracji i dla gabinetu stomatologicznego: pakiety, podział obowiązków i zasady Google. Chodzi o Profil Firmy w Google, czyli wizytówkę Google, którą wielu wciąż nazywa Google Moja Firma.
Jak działają tu pakiety
Każda obsługiwana lokalizacja ma jeden z trzech pakietów. Pakiet ustala, jak często sprawdzany jest profil, ile wpisów, odpowiedzi i zestawów zmian miesięcznie się w nim mieści i jak szybko menedżer odpowiada po raz pierwszy. Ceny są na stronie cennika. Zobacz ceny Wszystko, czym zajmuje się zespół
Start
Podstawowa, regularna opieka nad lokalizacją.
199 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- Comiesięczny przegląd profilu
- 1 post lub oferta miesięcznie
- Do 5 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 1 zestaw zmian w danych profilu
- Podstawowy raport miesięczny
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 3 dni roboczych
Growth
Lokalizacja, którą trzeba regularnie rozwijać i zasilać treściami.
349 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- 4 posty lub oferty miesięcznie
- Do 15 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 2 zestawy zmian w danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja
- Przegląd otoczenia konkurencyjnego
- Plan treści
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co kwartał
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 2 dni roboczych
Pro
Priorytetowa, intensywniejsza opieka nad lokalizacją.
599 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- Cotygodniowa kontrola profilu
- 8 postów lub ofert miesięcznie
- Do 40 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 4 zestawy zmian w danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja
- Przegląd otoczenia konkurencyjnego
- Plan treści
- Kalendarz promocji
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co miesiąc
- Obsługa priorytetowa
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 1 dnia roboczego
Menedżer proponuje, Ty zatwierdzasz
Każdą zmianę, wpis i odpowiedź menedżer przygotowuje z Twoich materiałów. Nic nie jest publikowane, przywracane ani naliczane bez Twojej zgody; oznaczona zmiana albo zmiana pakietu czeka na Ciebie.
Kto co robi, w każdej branży
Co robi menedżer
- Sprawdza profil w rytmie pakietu i prowadzi pisemny spis uzgodnionych danych.
- Przygotowuje zestawy zmian, wpisy i oferty z Twoich materiałów oraz z uzgodnionego planu.
- Odpowiada na opinie w miesięcznym limicie, w tonie ustalonym raz na starcie, a wszystko wrażliwe tego samego dnia przekazuje Tobie.
- Pisze raport miesięczny i wnosi rekomendacje na czat w panelu, zamiast działać samodzielnie.
Co potwierdzasz Ty
- Fakty, które znasz tylko Ty: aktualne godziny, ceny, usługi, zdjęcia, kto jest w zespole w tym miesiącu.
- Ton odpowiedzi ustalony raz na starcie i treść wszystkiego, co zostało przekazane Tobie.
- Zgoda przed przywróceniem wartości zmienionej przez kogoś innego i przed przejściem lokalizacji do innego pakietu; bez niej nic nie jest naliczane.
Co działa tak samo w każdej branży
- Własność i dostęp: profil pozostaje własnością firmy. Menedżer pracuje z Waszego konta z uprawnieniami menedżera, a pierwszym krokiem pierwszego miesiąca jest potwierdzenie, kto jest właścicielem profilu i kto jeszcze ma dostęp.
- Zawieszenie: gdy Google zawiesza profil, menedżer ustala prawdopodobną przyczynę, doprowadza dane do tego, co firma może udokumentować, i składa wniosek o przywrócenie. Termin i decyzja należą do Google.
- Duplikaty: drugi profil pod tym samym adresem albo stary po przeprowadzce zgłaszany jest do Google z dowodami. Co zostaje, a co się łączy, uzgadniamy z Wami przed wysłaniem.
- Pomiar: linki w profilu mają oznaczenia, więc połączenia, trasy i wejścia na stronę z profilu da się odróżnić od innych źródeł w Waszej analityce.
- Pytania i odpowiedzi: na pytania, które ludzie publikują w profilu, odpowiadamy na podstawie potwierdzonych przez Was faktów, a te, które się powtarzają, wpisujemy do profilu z wyprzedzeniem.
Zasady Google, które obowiązują w każdym profilu
- O pozycji w wynikach lokalnych decyduje Google, ważąc trafność, odległość i rozpoznawalność. Żadna firma nie kupi pozycji ani nie obieca miejsca w wynikach.
- Weryfikacja, uprawnienia i lista kategorii to zasady Google i różnią się między krajami.
- Zdjęć i opinii zostawionych przez inne osoby nie usuniemy. Tam, gdzie łamią zasady Google, można je zgłosić, a decyzję podejmuje Google.
- Rezerwacje, zamówienia albo dostawę podpinamy tylko wtedy, gdy już korzystasz z dostawcy, którego Google obsługuje w Twoim kraju.
- Liczbę wpisów, odpowiedzi i zestawów zmian w miesiącu ustala pakiet; niewykorzystane w danym miesiącu nie przechodzi dalej.
Opinie: ta sama polityka wszędzie
- Nie prosimy o opinie wyłącznie zadowolonych klientów, niczego nie oferujemy w zamian i nie usuwamy opinii; może to tylko Google.
- Nie obiecujemy oceny, pozycji w wynikach ani większej liczby klientów. Obiecujemy uzgodniony proces, co miesiąc.
Czym zespół zajmuje się w tej branży
Reszta pracy nad lokalnym SEO
Ta strona dotyczy profilu: tego, co menedżer utrzymuje w porządku na mapie co miesiąc. Wyniki lokalne zależą też od samej strony, od wzmianek w katalogach i od tego, gdzie klient trafia po kliknięciu w mapę. Tym zajmujemy się osobno, a audyt pokazuje, co naprawdę Cię hamuje.
Najczęstsze pytania
Jak oddzielić sesje w gabinecie od wizyty terapeuty w domu pacjenta? +
Jak pokazać, w czym się specjalizujemy, nie obiecując, jak szybko ktoś wróci do zdrowia? +
Nasze wejście ma dwa stopnie. Czy mimo to powinniśmy oznaczyć się jako dostępni? +
Czy możecie opublikować kwalifikacje i specjalizacje naszych terapeutów? +
Opinia mówi, że nasza sesja pogorszyła ból. Co się dzieje? +
Pacjent opisał swoją operację i podziękował terapeucie po imieniu. Czy możemy odpowiedzieć z takim samym szczegółem? +
Czy przycisk rezerwacji może przenieść kogoś prosto do kolejnej sesji w cyklu? +
Nasz jedyny terapeuta wyjeżdża na dwa tygodnie. Czy profil może to powiedzieć? +
Wynajmujemy salę w klubie fitness. Czy możemy mieć własny profil? +
Sąsiednia branża i co tam jest inaczej
Wizytówka, na której może polegać pacjent o kulach, i cykl, który przetrwa kalendarz.
Prześlij nam gabinet do przeglądu profilu. W ciągu jednego dnia roboczego przypisany menedżer wraca z twierdzeniami o dostępności, które są błędne, z tym, co ukrywa lista usług, i z pakietem zaproponowanym dla każdego adresu.
Porozmawiajmy o mojej wizytówce