Restauracje
Prowadzenie wizytówki Google dla restauracji
Stolik wybiera się na mapie w niecałą minutę: zdjęcia dań, ocena, godzina, o której kuchnia kończy wydawanie, i to, czy przycisk rezerwacji się otwiera. Menedżer zestawia te pola z kartą, która jest w użyciu, tak często, jak przewiduje Twój pakiet, i zapisuje każdą zmianę przed publikacją.
Obsługa jednej lokalizacji od 199 zł miesięcznie
Porozmawiajmy o mojej wizytówceZgłoszenie jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje; menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego.
Trzydzieści sekund przed rezerwacją stolika
Kolację wybiera się z krótkiej listy na mapie, a stronę otwiera rzadko kto. Jeden ekran musi odpowiedzieć, co jest w karcie, ile to kosztuje, czy kuchnia jeszcze wydaje i czy da się zająć stolik na ósmą.
- Zdjęcia dań i sali rozstrzygają, czy profil w ogóle zostanie otwarty, a ciemna fotografia pustego stołu wysyła gościa do kolejnej pinezki.
- Dalej decyduje karta. Gość szuka dania głównego w swoim przedziale cenowym i czegoś dla wegetarianina w towarzystwie, a gdy nie widzi ani jednego, ani drugiego, wychodzi.
- Godziny kuchni ważą więcej niż godziny sali. Ktoś, kto przyjdzie o dziesiątej, chce wiedzieć, że kuchnia jeszcze wydaje, a nie że bar leje do północy.
- Przycisk rezerwacji działa w momencie decyzji. Jeśli otwiera system, za który restauracja przestała płacić, nikt nie dzwoni, tylko wybiera lokal obok.
- Alergeny i opcje dietetyczne czyta ta osoba w towarzystwie, która nie zje wszystkiego, i to ona często wybiera lokal za pozostałych.
Gdzie profil restauracji rozjeżdża się z kuchnią
Między wydrukowaną kartą a profilem zawsze jest luka, bo kartę zmienia się w kuchni, a profil zmienia się wszędzie indziej.
- Ceny idą za dostawcą, a menu opublikowane w profilu trzyma starą kwotę, dopóki ktoś nie przepisze jej ręcznie.
- Kuchnia zamyka się przed salą, a w większości profili stoi jeden grafik, więc gość przychodzi na danie główne i dostaje kartę barową.
- Agregatory dostaw i systemy rezerwacji same doczepiają do profilu własne linki, czasem z umowy, którą restauracja już zakończyła.
- Karta sezonowa wymienia połowę dań, a profil wciąż reklamuje to, które szef kuchni zdjął wiosną.
- Zdjęcia talerzy od gości wysuwają się na początek galerii, razem z talerzami z karty sprzed dwóch szefów kuchni.
- Kategoria główna ucieka: po sugerowanej zmianie restauracja włoska staje się pizzerią, a razem z nią zmieniają się zapytania, w których lokal widać.
Pola, które ma lokal z kuchnią, a inne firmy nie
Miejscom, które karmią, Google otwiera osobne pola. Wypełnione uczciwie, niosą decyzję; wypełnione w połowie, opisują niedokończony profil.
- Kategoria główna według kuchni, bo pizzeria, trattoria i winiarnia trafiają do różnych wyszukiwań, nawet w jednym budynku.
- Samo menu: sekcje, dania i ceny wpisane w profil albo odnośnik, który otwiera kartę z tego tygodnia, a nie PDF z poprzedniego sezonu.
- Godziny dodatkowe rozpisane na osobne wiersze: wydawka, bar, dostawa, weekendowy brunch.
- Godziny specjalne na dni, w których restauracja pracuje inaczej: od wykupionej sali po inwentaryzację albo tydzień otwarcia tarasu.
- Linki do rezerwacji i zamówień wyłącznie do dostawcy, za którego restauracja płaci, sprawdzone przez otwarcie aż do formularza rezerwacji.
- Atrybuty dietetyczne i dostępność brane z karty, więc wegańskie, bezglutenowe i wejście bez schodów stoją tam, gdzie lokal to udźwignie.
- Pytania gości w profilu o krzesełka dla dzieci, stół dla dwunastu osób, korkowe i parking, na które odpowiada lokal, a nie przypadkowa osoba.
Zestawienie, na którym stoi miesiąc
Raz w miesiącu menedżer kładzie profil obok karty, która wyszła z kuchni, i wypisuje wiersze, które przestały się zgadzać.
- W zestawieniu stoją wszystkie dania i ceny publikowane przez profil naprzeciw Twojej karty, a każda różnica staje się wierszem do zatwierdzenia.
- Godziny sprawdzamy dwa razy: godziny sali według szyldu, godziny kuchni według czasu ostatniego zamówienia, który wydawka faktycznie utrzymuje.
- Każdy odnośnik w profilu otwieramy ręcznie, a ten, który prowadzi do martwego formularza rezerwacji albo do porzuconego agregatora, schodzi.
- Twoje zdjęcia wchodzą na miejsce dań, których już nie ma, a zdjęcie gościa z daniem, którego kuchnia nie robi, można zgłosić Google.
- Wszystko, co Google albo obca osoba zmieniły od poprzedniego zestawienia, pokazujemy obok dawnej wartości i czekamy na Twoje słowo.
- Raport wychodzi razem z zestawieniem, żeby szef kuchni przeczytał, co profil mówił o karcie w tym miesiącu.
Karta, godziny kuchni, linki, eskalacja: tak układa się miesiąc pracy
Ta kolejność nie jest przypadkowa. Błędna cena w karcie psuje każde inne pole profilu, a opinia o szkodzie na zdrowiu ma pierwszeństwo przed tym, co było zaplanowane na dany tydzień. Każdy krok kończy się wierszem, który możesz przeczytać w rejestrze.
- 1
Karta dostaje jedno źródło, a profil idzie za nim
Restauracja publikuje zwykle trzy karty: na stronie, w PDF-ie rozsyłanym mailem i w samym profilu. Mówisz, która z nich obowiązuje i kto ją aktualizuje. Menedżer dociąga profil do tej jednej, wiersz po wierszu: danie, strona, PDF, profil, decyzja. Google nie synchronizuje ich ze sobą.
- 2
Godziny kuchni oddzielają się od godzin drzwi
Jeden grafik opisuje salę, w której wydawka kończy przed barem. Potwierdzasz godzinę ostatniego zamówienia na każdy dzień, a wydawka, bar, dowóz i brunch rozchodzą się na osobne wiersze, każdy zapisany jako pole, dawna wartość, nowa i kto zatwierdził. Typy godzin dodatkowych wyznacza Google.
- 3
Linki do rezerwacji otwiera się, a nie czyta
Menedżer otwiera każdy odnośnik ręcznie, aż zobaczy formularz rezerwacji. Podajesz, za który system płacisz teraz i od kiedy; ten zostaje jako główny, pozostałe schodzą, a każde usunięcie zostaje w rejestrze zmian. Odnośniki wstawione przez partnerów rezerwacyjnych Google schodzą u tego partnera.
- 4
Opinia o szkodzie wyjmuje kolejkę z harmonogramu
Tekst o zatruciu, reakcji alergicznej, ciele obcym albo urazie gościa zatrzymuje kolejkę odpowiedzi tego samego dnia. Trafia do Ciebie, zanim powstanie szkic; Ty ustalasz brzmienie i to, czy zobaczy je prawnik, a w zapisie zostaje, kiedy się pojawiła, kiedy trafiła dalej i kto zatwierdził odpowiedź.
Prześlij kartę i nazwę lokalu
Na początek wystarczy zdjęcie aktualnej karty i adres. Menedżer złoży pierwsze zestawienie z danych publicznych, powie, które wiersze już się rozjechały, i zaproponuje pakiet. Nic za to nie naliczamy.
Porozmawiajmy o mojej wizytówceOpinie o jedzeniu i te, których menedżer nie dotyka
Skarga na danie to skarga na czyjś wieczór, a odpowiedź brzmiąca jak formularz potwierdza najgorsze przypuszczenie gościa. Twój menedżer pisze głosem, który wspólnie ustaliliście.
- W dobrej opinii wymieniamy danie, a jeśli gość podał imię kelnera, to i jego.
- Zimny talerz albo długa przerwa między daniami dostają krótką, rzeczową odpowiedź, którą czytasz przed publikacją.
- Kiedy to samo danie obrywa trzeci raz w miesiącu, trafia do kuchni w raporcie, zamiast zamieniać się w trzy osobne przeprosiny.
- Opinię o innym lokalu albo z konta, które nigdy nie rezerwowało, zgłaszamy Google, a rozstrzyga wyłącznie Google.
- Zimna dostawa ląduje na koncie restauracji, choć kuriera wybiera kto inny. Opinie rozdzielamy według tego, czego dotyczą: sali, wydawki albo kanału dostawy, a w podsumowaniu widać, w której z tych trzech grup zbierają się skargi.
Tu musi wkroczyć człowiek
- Zatrucie pokarmowe, reakcja alergiczna, ciało obce w daniu albo uraz na sali nigdy nie dostają odpowiedzi od menedżera. Taka opinia trafia do Ciebie w dniu, w którym się pojawia, a treść należy do Ciebie, razem z Twoim prawnikiem, jeśli tak wolisz.
O czym restauracja naprawdę ma co publikować
Kuchnia produkuje wiadomości, nawet jeśli nikt ich nie zapisuje: zmieniła się karta, otworzył się taras, w sobotę gra zespół, we wtorek sala jest wykupiona. Pakiet ustala liczbę publikacji, a menedżer składa je z tego, co przyślesz.
- Nowa karta sezonowa, z Twoim zdjęciem prawdziwego talerza i datą, od której obowiązuje.
- Lunche i zestawy z wypisanymi warunkami: w które dni, w jakich godzinach, co obejmuje, kiedy się kończy.
- Wieczory, dla których się rezerwuje: szef gościnny, degustacja, kolacja z producentem, z godziną i sposobem zajęcia stolika.
- Dni, w których restauracja pracuje inaczej: od wykupionej sali po zamknięcie na remont albo pierwszy wieczór na tarasie.
- Oferty dla ulicy, przy której stoi lokal: karta lunchowa dla biur obok albo menu na tydzień festiwalu, jeśli restauracja faktycznie je prowadzi.
- Growth obejmuje plan treści, a Pro dokłada kalendarz promocji, więc karta kolejnego miesiąca jest uzgodniona, kiedy jeszcze się ją pisze.
Jedna sala czy kilka
Jedna lokalizacja
Pojedyncza restauracja potrzebuje kogoś, kto w marcu zauważy, że w profilu wciąż wisi zimowa karta i świąteczny grafik, i poprawi to przed piątkowym serwisem. Start trzyma tę kontrolę w kalendarzu, Growth płaci za teksty, których wymaga karta zmieniana co sezon.
Sieć
Grupę łączy myśl kuchenna i prawie nic poza tym na mapie: każda sala ma własne godziny, własną kartę, własny link do rezerwacji i własny strumień opinii. Głos odpowiedzi, kalendarz ofert i faktura zostają w jednym miejscu, a flagowy lokal może stać na cięższym pakiecie niż winiarnia obok.
Kto trzyma który fakt
Co potwierdzasz Ty
- Fakty, które żyją w kuchni: karta z tego tygodnia i ceny na niej, godzina ostatniego zamówienia, system rezerwacji, za który płacisz, i zdjęcia dań, których się nie wstydzisz.
Pierwszy miesiąc jako przykład pracy
przykład procesu, a nie wynik klienta-
Tydzień 1
Dostęp przechodzi na firmowe konto Google zespołu i powstaje pierwsze zestawienie: wszystkie dania i ceny, które profil pokazuje teraz, godziny sali, czas ostatniego zamówienia, wszystkie odnośniki i wszystkie otwarte opinie. Mówisz, co z tego menedżer może zmieniać bez pytania.
-
Tydzień 2
Pierwsze zmiany idą prosto z zestawienia: karta dociągnięta do tej w użyciu, godziny kuchni oddzielone od godzin sali, martwe linki do rezerwacji usunięte, zdjęcia wymienione. To, co Google zdążyło już zmienić, pokazujemy obok poprzedniej wartości.
-
Tydzień 3
Zaległe opinie idą w ramach pakietu, z Twoich materiałów wychodzi pierwsza publikacja, a wszystko, co powiedziano o daniach, trafia do notatki dla kuchni.
-
Tydzień 4
Raport i zestawienie wychodzą razem: co się zgadzało, co nie, co opublikowano i na co odpowiedziano, co warto zrobić przed nową kartą. Na Growth dokładamy plan treści na kolejny miesiąc.
To przykład tego, jak zwykle wygląda pierwszy miesiąc w restauracji. Nie opisuje żadnego lokalu z nazwy i niczego nie obiecuje: Twój miesiąc zależy od pakietu i od stanu profilu.
Sześć rzeczy do sprawdzenia w profilu jeszcze dziś wieczorem
- Otwórz grupy atrybutów, które daje Twoja kategoria, i policz puste pola: taras, danie wegańskie, wejście bez schodów, które lokal ma, a nikt ich nie zaznaczył.
- Spójrz na początek galerii. Jeśli wśród pierwszych zdjęć nie ma ani jednego Twojego z ostatnich miesięcy, gość ogląda dania, których kuchnia już nie wydaje.
- Znajdź swoją pinezkę na mapie i przejdź ją w głowie: czy stawia gościa przy drzwiach, z których naprawdę się wchodzi, i czy jest zdjęcie tych drzwi oraz dojazdu do parkingu?
- Poszukaj tego, co włączono na sezon i czego nikt nie wyłączył: atrybutu tarasu, letnich zdjęć i wpisów wiszących w styczniu bez daty końca.
- Jeśli wgrane przez Was zdjęcia po cichu zniknęły w kilka dni, sprawdź, co na nich było: napis na kadrze, cena promocyjna albo logo dostawcy to najczęstszy powód.
- W bloku zamówień nazwij każdego dostawcę, choćby Pyszne.pl, i znajdź jego umowę, a potem otwórz najbliższe święta i poszukaj dat ruchomych bez godzin specjalnych.
Co zostaje poza zakresem pracy
- Ceny i informacje o alergenach pochodzą z kuchni. Menedżer wpisuje to, co stoi w karcie, nie wymyśla zamiennika i nie zostawia zdjętego dania w profilu, żeby wyglądał pełniej.
- Link do rezerwacji jest wart tyle, ile system za nim. Jeśli dostawca przestaje działać albo rezygnuje z lokalu, widać to w najbliższym zestawieniu, a wybór innego dostawcy należy do Ciebie.
Co jest takie samo w każdej branży
Strona branży powyżej mówi o tym, co zmienia się od firmy do firmy. Część poniżej jest taka sama dla restauracji i dla gabinetu stomatologicznego: pakiety, podział obowiązków i zasady Google. Chodzi o Profil Firmy w Google, czyli wizytówkę Google, którą wielu wciąż nazywa Google Moja Firma.
Jak działają tu pakiety
Każda obsługiwana lokalizacja ma jeden z trzech pakietów. Pakiet ustala, jak często sprawdzany jest profil, ile wpisów, odpowiedzi i zestawów zmian miesięcznie się w nim mieści i jak szybko menedżer odpowiada po raz pierwszy. Ceny są na stronie cennika. Zobacz ceny Wszystko, czym zajmuje się zespół
Start
Podstawowa, regularna opieka nad lokalizacją.
199 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- Comiesięczny przegląd profilu
- 1 post lub oferta miesięcznie
- Do 5 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 1 zestaw zmian w danych profilu
- Podstawowy raport miesięczny
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 3 dni roboczych
Growth
Lokalizacja, którą trzeba regularnie rozwijać i zasilać treściami.
349 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- 4 posty lub oferty miesięcznie
- Do 15 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 2 zestawy zmian w danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja
- Przegląd otoczenia konkurencyjnego
- Plan treści
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co kwartał
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 2 dni roboczych
Pro
Priorytetowa, intensywniejsza opieka nad lokalizacją.
599 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- Cotygodniowa kontrola profilu
- 8 postów lub ofert miesięcznie
- Do 40 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 4 zestawy zmian w danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja
- Przegląd otoczenia konkurencyjnego
- Plan treści
- Kalendarz promocji
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co miesiąc
- Obsługa priorytetowa
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 1 dnia roboczego
Menedżer proponuje, Ty zatwierdzasz
Każdą zmianę, wpis i odpowiedź menedżer przygotowuje z Twoich materiałów. Nic nie jest publikowane, przywracane ani naliczane bez Twojej zgody; oznaczona zmiana albo zmiana pakietu czeka na Ciebie.
Kto co robi, w każdej branży
Co robi menedżer
- Sprawdza profil w rytmie pakietu i prowadzi pisemny spis uzgodnionych danych.
- Przygotowuje zestawy zmian, wpisy i oferty z Twoich materiałów oraz z uzgodnionego planu.
- Odpowiada na opinie w miesięcznym limicie, w tonie ustalonym raz na starcie, a wszystko wrażliwe tego samego dnia przekazuje Tobie.
- Pisze raport miesięczny i wnosi rekomendacje na czat w panelu, zamiast działać samodzielnie.
Co potwierdzasz Ty
- Fakty, które znasz tylko Ty: aktualne godziny, ceny, usługi, zdjęcia, kto jest w zespole w tym miesiącu.
- Ton odpowiedzi ustalony raz na starcie i treść wszystkiego, co zostało przekazane Tobie.
- Zgoda przed przywróceniem wartości zmienionej przez kogoś innego i przed przejściem lokalizacji do innego pakietu; bez niej nic nie jest naliczane.
Co działa tak samo w każdej branży
- Własność i dostęp: profil pozostaje własnością firmy. Menedżer pracuje z Waszego konta z uprawnieniami menedżera, a pierwszym krokiem pierwszego miesiąca jest potwierdzenie, kto jest właścicielem profilu i kto jeszcze ma dostęp.
- Zawieszenie: gdy Google zawiesza profil, menedżer ustala prawdopodobną przyczynę, doprowadza dane do tego, co firma może udokumentować, i składa wniosek o przywrócenie. Termin i decyzja należą do Google.
- Duplikaty: drugi profil pod tym samym adresem albo stary po przeprowadzce zgłaszany jest do Google z dowodami. Co zostaje, a co się łączy, uzgadniamy z Wami przed wysłaniem.
- Pomiar: linki w profilu mają oznaczenia, więc połączenia, trasy i wejścia na stronę z profilu da się odróżnić od innych źródeł w Waszej analityce.
- Pytania i odpowiedzi: na pytania, które ludzie publikują w profilu, odpowiadamy na podstawie potwierdzonych przez Was faktów, a te, które się powtarzają, wpisujemy do profilu z wyprzedzeniem.
Zasady Google, które obowiązują w każdym profilu
- O pozycji w wynikach lokalnych decyduje Google, ważąc trafność, odległość i rozpoznawalność. Żadna firma nie kupi pozycji ani nie obieca miejsca w wynikach.
- Weryfikacja, uprawnienia i lista kategorii to zasady Google i różnią się między krajami.
- Zdjęć i opinii zostawionych przez inne osoby nie usuniemy. Tam, gdzie łamią zasady Google, można je zgłosić, a decyzję podejmuje Google.
- Rezerwacje, zamówienia albo dostawę podpinamy tylko wtedy, gdy już korzystasz z dostawcy, którego Google obsługuje w Twoim kraju.
- Liczbę wpisów, odpowiedzi i zestawów zmian w miesiącu ustala pakiet; niewykorzystane w danym miesiącu nie przechodzi dalej.
Opinie: ta sama polityka wszędzie
- Nie prosimy o opinie wyłącznie zadowolonych klientów, niczego nie oferujemy w zamian i nie usuwamy opinii; może to tylko Google.
- Nie obiecujemy oceny, pozycji w wynikach ani większej liczby klientów. Obiecujemy uzgodniony proces, co miesiąc.
Czym zespół zajmuje się w tej branży
Reszta pracy nad lokalnym SEO
Ta strona dotyczy profilu: tego, co menedżer utrzymuje w porządku na mapie co miesiąc. Wyniki lokalne zależą też od samej strony, od wzmianek w katalogach i od tego, gdzie klient trafia po kliknięciu w mapę. Tym zajmujemy się osobno, a audyt pokazuje, co naprawdę Cię hamuje.
Pizzerie, fast food i bary
Trzy sąsiedzi restauracji, którzy dzielą kategorię, a oceniani są zupełnie inaczej. Obsługa profilu jest jedną usługą, ale pola, które decydują o wizycie, już nie są takie same.
Pizzerie
Jedzenie na miejscu, odbiór własny i dostawa to trzy różne ścieżki, i profil musi trzymać menu oraz odnośniki do zamawiania zgodne z każdą z nich. Granica dostawy trafia tam dopiero po Twoim potwierdzeniu: zgadywany zasięg kończy się skargą na zamówienie, które nigdy nie było możliwe.
Porozmawiajmy o tym rodzaju działalności →Burgery, kebab i fast food
Liczy się to, czy ten punkt jest teraz otwarty i co da się w nim zjeść od razu, więc godziny wieczorne i prawdziwe miejsce odbioru ważą więcej niż zdjęcia sali. Menu przypisane innemu punktowi tej samej sieci jest zwykłym powodem, dla którego ktoś przychodzi i nie znajduje niczego, o czym przeczytał.
Porozmawiajmy o tym rodzaju działalności →Bary i puby
Wieczór wybiera się po formacie i po zasadach przy wejściu, a nie po kuchni, więc profil musi mówić, jak wygląda tu wieczór i jak rezerwuje się stolik albo miejsce na imprezę. Ogłoszenie o wieczorze, który już minął, wisi tam, dopóki ktoś go nie zdejmie.
Porozmawiajmy o tym rodzaju działalności →Najczęstsze pytania
W profilu wiszą ceny z zeszłorocznej karty. Kto to poprawi? +
Kuchnia zamyka się godzinę przed salą. Czy profil umie to pokazać? +
Platforma dostawcza wstawiła na nasz profil własny link do zamówień. Da się go zdjąć? +
Gość napisał, że po kolacji u nas źle się poczuł. Co wtedy robicie? +
Ktoś odpowiedział w profilu na pytanie o gluten i odpowiedział błędnie. +
Mamy bistro, winiarnię i kuchnię wyłącznie na dowóz. Jeden pakiet na wszystko? +
Czy obiecujecie pełniejszą salę? +
Jesteśmy zamknięci na remont, a Google dalej pokazuje „otwarte teraz”. +
Goście próbują rezerwować stolik wiadomością do profilu. Kto to czyta? +
W nocy spadła na nas fala ocen bez tekstu, same jedynki. Co teraz? +
Sąsiednia branża i co tam jest inaczej
Profil, który zgadza się z kartą w kuchni
Poproś o przegląd swoich lokali. Menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego, podając wiersze, które rozjechały się dzisiaj, pakiet dla każdej sali i wstępną wycenę.
Porozmawiajmy o mojej wizytówce