Firmy sprzątające
Prowadzenie wizytówki Google dla firm sprzątających
Trzy zgłoszenia trafiają na ten sam profil jeszcze przed południem i żadne nie jest tym samym zleceniem. Właściciel chce mieć puste mieszkanie gotowe, zanim nowi najemcy podpiszą umowę w piątek. Kierownik biura chce tych samych dwóch osób, z tym samym kluczem, w każdy wtorek po wyjściu ostatniego pracownika. Rodzina chce wynieść pył, który budowlańcy zostawili wczoraj w pokojach, a to zupełnie inny fach, z innymi maszynami i innym miejscem na worki. To rodzaj lokalu decyduje o zespole, sprzęcie i porze dnia, więc albo mówi o tym profil, albo Twój koordynator tłumaczy to przez telefon czterdzieści razy w tygodniu. Menedżer pilnuje, żeby zakres, rytm i dzielnice na wizytówce zgadzały się z tym, co ekipy naprawdę robią, a każdą poprawkę zapisuje obok wartości, którą zastąpiła.
Obsługa jednej lokalizacji od 199 zł miesięcznie
Porozmawiajmy o mojej wizytówceZgłoszenie jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje; menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego.
Po czym ktoś szukający sprzątania poznaje właściwy profil
Troje czytelników trafia na ten sam profil i żadne z nich nie szuka tego samego. Jedno ma mieszkanie do opróżnienia i przekazania dalej. Drugie prowadzi biuro i chce widzieć te same twarze co tydzień. Trzecie stoi w pokoju, z którego wczoraj wyszli budowlańcy. Mapa daje całej trójce tę samą krótką listę, a o wyborze decyduje to, czy czytelnik znajdzie na niej swój rodzaj lokalu.
- Wyszukiwanie najpierw nazywa lokal, a dopiero potem branżę. Mieszkanie, biuro, mieszkanie między najemcami, dom po budowlańcach: profil zbudowany wyłącznie wokół słowa sprzątanie nie jest pierwszą odpowiedzią dla nikogo.
- Ktoś szukający stałego sprzątania czyta pod kątem trwałości: czy zespół się nie zmienia, gdzie jest trzymany klucz i co dzieje się w tygodniu, kiedy stała osoba choruje. Opis pisany pod jedną wizytę na to nie odpowiada.
- Czytelnik z pyłem po budowie sprawdza maszyny i miejsce na odpady. Folia na szybach, plamy farby, resztki kleju i to, dokąd trafiają worki po sprzątaniu, decydują, czy w ogóle dzwonić pod ten numer.
- Zakres czyta się pod kątem tego, czego w nim nie ma. Profil oferujący posprzątać wszystko czyta się jako profil, którego nikt nie przemyślał do końca, a czytelnik przechodzi do tego, który nazywa pomieszczenia, powierzchnie i roboty rozliczane osobno.
- Godziny otwarcia czyta się jako obietnicę, że ktoś odbierze telefon. W tej branży to nie te same godziny, w których pracują zespoły, a czytelnik, który trafia na ciszę, nie dzwoni drugi raz.
- Opinie skanuje się pod kątem dwóch rzeczy: czy ci sami ludzie wracają i co się stało, kiedy coś pominięto albo przesunięto.
- Zdjęcia czyta się jako zapowiedź tego, kto wejdzie do domu albo biura. Auto, maszyny i zespół w roboczych ubraniach odpowiadają na to pytanie. Galeria błyszczących pustych wnętrz mogłaby należeć do dowolnej firmy w mieście.
Gdzie wpis firmy sprzątającej przestaje zgadzać się z tym, co robią zespoły
Profil sprzątający psuje się przez rozrost. Zdanie o zakresie puchnie, lista dzielnic rośnie, godziny rozciągają się na noc, bo w nocy naprawdę się sprząta. Każda z tych zmian wygląda jak więcej pracy w drodze, a każda kosztuje poranek odmów albo kłótnię w progu.
- Zakres puchnie do oferty sprzątania wszystkiego, w każdym budynku, w każdym metrażu. Każde zapytanie, które to ściąga, trzeba potem sprowadzić do tego, co zespoły naprawdę robią, a rozmowa zjada koordynatorowi cały poranek.
- Sprzątanie po remoncie ląduje w zwykłej linii sprzątania, więc jest rezerwowane jak zwykła wizyta. Zespół przyjeżdża bez maszyn potrzebnych do tej roboty, a spór zaczyna się, zanim ktoś otworzy worek.
- Lista dzielnic trzyma adresy, pod które ekipa pojechała kiedyś w ramach przysługi. Runda, która zaczyna się z załadowanym autem, nie dotrze tam na początek dnia pracy, więc telefon stamtąd kończy się wyłącznie przeprosinami.
- Godziny pełzną w stronę nocy, bo zespoły faktycznie pracują nocą, a profil zaczyna obiecywać odbiór telefonu o porze, kiedy nikt go nie trzyma w ręku.
- To, jak zespół wchodzi do środka, mieszka wyłącznie w głowie koordynatora. Klucz przekazany i przechowywany gdzieś, kod do bramy, portier, który wpuszcza, kierownik otwierający wcześniej: nic z tego nie jest zapisane, więc każda pierwsza wizyta zaczyna się pod zamkniętymi drzwiami.
- Zdanie o sprawdzonym personelu albo weryfikacji przeszłości zostaje na profilu długo po tym, jak wygasły papiery, które je uzasadniały, a pierwszy odkrywa to kierownik obiektu proszący o dokument.
- Drugi wpis przeżywa dawną podmarkę, mycie okien albo sprzątanie po budowie, albo powstał osobno dla każdej dzielnicy, żeby wyglądać szerzej. Opinie jednej firmy rozjeżdżają się wtedy między profilami, które konkurują same ze sobą.
Pola, które decydują, jakie zlecenia trafiają do firmy sprzątającej
Dwie grupy pól niosą tu cały ciężar. Pierwsza grupa pól mówi, jakie lokale bierzecie. Druga mówi, co zawiera wizyta. Kiedy obie są prawdziwe, zapytania, które kiedyś zjadały poranek, po prostu przestają przychodzić.
- Usługi są pisane najpierw pod lokal, a dopiero potem pod robotę: mieszkanie, mieszkanie między najemcami, biuro, część wspólna budynku, lokal, z którego właśnie zeszły ekipy remontowe. Każdy z nich to osobny czytelnik z osobnym pytaniem.
- Zakres zwykłej wizyty jest nazwany pomieszczenie po pomieszczeniu i powierzchnia po powierzchni, a roboty rozliczane osobno też mają swoją nazwę, więc nikt nie musi zgadywać, gdzie wizyta się kończy.
- Stałe sprzątanie to osobna linia usług, opisana słowami klienta: co tydzień, co dwa tygodnie, po godzinach, ten sam zespół, klucz trzymany przez firmę.
- Obsługiwane dzielnice to te, do których zespół dojeżdża z już załadowanym sprzętem na początku dnia pracy, a nie okrąg narysowany na mapie wokół magazynu.
- Skoro nikt nie przychodzi do Was, adres znika z publicznego profilu, a jego miejsce zajmują obsługiwane dzielnice. Google ma ten tryb dla firm dojeżdżających do klienta; tu włącza się go raz, zapisuje w dzienniku zmian, a strona wraca do pracy.
- Odnośnik ma sens tylko tam, gdzie prowadzi do formularza pytającego o rodzaj lokalu i metraż i trafia wprost do koordynatora, a nie do strony głównej dwa kliknięcia wyżej.
- Sekcja pytań rozstrzyga trzy sprawy, które wracają najczęściej: jak zespół dostaje się do środka, czy firma przywozi własne środki i maszyny, i czy ktokolwiek musi być obecny.
Miesięczny przegląd, który pilnuje profilu firmy sprzątającej
Nic z tego nie zamienia się w zadanie domowe dla biura. Menedżer w rytmie miesiąca porównuje bieżący stan profilu z tym, co ostatnio potwierdziliście, i przynosi wyłącznie rozjazdy, każdy ujęty tak, żeby koordynator załatwił go między telefonami.
- Zdanie o zakresie wizyty jest czytane na tle sporów z tego miesiąca. Robota kwestionowana dwa razy w progu to znak, że profil źle ją opisał, a nie że zespół źle posprzątał.
- Lista dzielnic jest mierzona adresami, do których zespół faktycznie dojechał na początku dnia pracy, a wszystko, co zmieniło się w automatyczną odmowę, idzie do propozycji skreślenia.
- Stałe sprzątania w usługach są zestawiane z rundami, które naprawdę jeżdżą, więc dzień tygodnia, którego już nie ma w grafiku, przestaje być reklamowany komuś, kto by go zarezerwował.
- Godziny idą za tym, kto w danym miesiącu trzyma telefon, a godziny specjalne wpisujemy z wyprzedzeniem przed dniami, w których biura są zamknięte, a mieszkania nie.
- Odpowiedź o dostępie jest czytana od nowa, kiedy budynek zmienia system wejścia albo klient zmienia sposób przekazania klucza, bo po tę odpowiedź czytelnik sięga jako pierwszą.
- Zdjęcia napływające ze zleceń są filtrowane przed publikacją: maszyny, auta i zespoły tak, wnętrze czyjegoś domu wyłącznie za pisemną zgodą na ten konkretny kadr.
- Jeśli cudza edycja trafi na listę dzielnic, pole telefonu albo nazwę, obie wersje stają obok siebie w dzienniku zmian, a to Ty wybierasz, która zostaje.
Najpierw lokal, potem rytm, potem kto odbiera i kto otwiera drzwi, na końcu dzielnice
Na profilu firmy sprzątającej powtarza się ten sam zestaw czterech poprawek, a kolejność, w jakiej się je robi, nie jest przypadkowa. Dopóki wpis nie mówi, jakie lokale bierzecie, nic poniżej nie da się ustawić, bo to rodzaj lokalu rozstrzyga o zespole, maszynach i porze dnia.
- 1
Mieszkanie, biuro albo lokal, z którego właśnie zeszli budowlańcy
Trzy różne zlecenia noszą tu jedno słowo. Mieszkanie między najemcami sprząta się, kiedy stoi puste, a ocenia po tym, co pierwszy zauważy nowy najemca. Biuro sprząta się po wyjściu ostatniej osoby, a ocenia po biurkach, kuchni i szybach. Lokal po remoncie to inny fach z innymi maszynami: pył jest pyłem budowlanym, osiada od nowa przez kilka dni, a odpady muszą gdzieś trafić. Potwierdzasz, które z tych zleceń zespoły biorą, które dopiero po obejrzeniu, a których nie dotykają wcale. Od tego momentu usługi, opis i odpowiedzi na profilu są pisane najpierw pod lokal, a sortowanie przestaje się dziać na telefonie koordynatora.
- 2
Stałe sprzątanie albo jedna wizyta
Te same dwie osoby przyjeżdżające z kluczem w każdy wtorek to nie mniejsza wersja generalnego sprzątania, to inny produkt kupiony z innego powodu. Czytelnik szukający pierwszego chce wiedzieć, czy zespół jest stały, jak trzymany jest klucz i co dzieje się w tygodniu, kiedy ktoś choruje. Czytelnik szukający drugiego chce wiedzieć, co zawiera jedna wizyta i co po niej zostaje. Potwierdzasz, jakie rytmy firma prowadzi i jak działa zastępstwo, a każdy staje się osobną linią usług, opisaną słowami klienta, a nie słowami z faktury.
- 3
Godziny to godziny, kiedy ktoś odbiera, nie godziny, kiedy ktoś sprząta
Ta branża pracuje, kiedy klienta nie ma, co zamienia pole godzin w pułapkę. Czytane dosłownie mówi, że zespół jest na miejscu; czytane tak, jak naprawdę czyta je odbiorca, mówi, że ktoś odbierze telefon. To dwa różne okna, i tylko jedno z nich należy do tego pola. Potwierdzasz, kto trzyma telefon i kiedy. Okno pracy trafia w słowach do opisu, a ten sam akapit rozstrzyga, jak zespół dostaje się do środka: klucz przekazany i przechowywany gdzieś, kod do wejścia, portier, który wpuszcza, albo kierownik otwierający wcześniej. Zapisane raz, to zdanie przestaje wpuszczać nowego klienta na pierwszą wizytę pod zamknięte drzwi.
- 4
Dzielnice, do których zespół dojeżdża z już załadowanym autem
Zasięg w tej branży decyduje się na początku dnia pracy, a nie promieniem na mapie. Runda, która zaczyna się z maszynami, ściereczkami i środkami w aucie, dociera do stałego zestawu dzielnic do siódmej rano, a wszystko za tą granicą to telefon, który kończy się grzecznym nie. Mówisz, gdzie zespoły naprawdę zaczynają dzień i gdzie firma odmawia. Menedżer odbudowuje listę dzielnic na tej podstawie, a ta sama granica trafia do odpowiedzi na profilu, żeby kolejna osoba przeczytała ją, zanim sięgnie po telefon.
Napisz, jakie lokale Wasze zespoły naprawdę biorą
Kilka zdań wystarczy na początek: jakie lokale obsługują zespoły, jakie rundy jeżdżą co tydzień i dokąd dojeżdża załadowane auto przed pierwszym zleceniem. Zestawiamy żywy profil z zasadami, które Google stosuje wobec firmy bez miejsca dla klientów, zaznaczamy, co się zdezaktualizowało albo wypadło z polityki, i proponujemy pakiet pod liczbę Waszych lokalizacji. Nic nie płacicie za ten wstępny przegląd.
Porozmawiajmy o mojej wizytówceOpinia o pominiętym kącie i opinia o przesuniętym przedmiocie
W tej branży dominują dwie skargi i żadna z nich naprawdę nie dotyczy staranności. Jedna mówi, że czegoś nie zrobiono. Druga mówi, że czegoś dotknięto. Obie da się załatwić publicznie, nie zdradzając adresu, piętra ani tego, kto był na zleceniu.
- Opinia o pominiętej powierzchni dostaje odpowiedź opartą na zakresie wizyty, w brzmieniu, które już jest opublikowane, nigdy opis stanu, w jakim zastano pomieszczenia.
- Opinia o przesuniętym albo zaginionym przedmiocie dostaje odesłanie do zasady firmy w sprawie przenoszenia rzeczy i zaproszenie do prywatnego kanału. Żadna publiczna odpowiedź nie zgaduje, gdzie coś się podziało.
- Opinia stałego klienta o tygodniu, kiedy przyjechała inna osoba, jest odpowiadana zasadą zastępstwa, bo stały zespół jest właśnie tym, co ten klient kupił.
- Opinia biurowa, która tak naprawdę dotyczy budynku, gospodarki odpadami albo wspólnej kuchni, której nikt nie umówił do sprzątania, jest odpowiadana granicą uzgodnionego zakresu.
- Skarga, która wraca, ten sam kąt, ta sama spóźniona godzina startu, ten sam zespół, trafia do raportu zamiast zostawać w samym feedzie. Odpowiedź zamyka opinię; tylko osoba prowadząca rundy zamyka usterkę.
- Opinia, która wyraźnie dotyczy innej firmy albo została zostawiona przez konkurenta, jest zgłaszana w procedurze Google, a decyzja o jej usunięciu należy wyłącznie do Google.
Tu musi wkroczyć człowiek
- Zaginiony przedmiot, uszkodzona podłoga albo powierzchnia, albo roszczenie z polisy: żadnej z tych spraw menedżer nie załatwia sam. Widzisz je jeszcze tego samego dnia, a treść odpowiedzi czeka na Twoje słowo.
- Żadna odpowiedź nie podaje adresu, piętra, pracodawcy klienta ani osoby, która była na zleceniu, i żadna nie stwierdza, co leżało albo nie leżało w pomieszczeniu.
Co firma sprzątająca już ma do opublikowania
Kalendarz tutaj należy do dat wyprowadzek, robót budowlanych i tygodnia, w którym ludzie wreszcie biorą się za okna. To, co wychodzi, albo zmienia, jakie zlecenia firma bierze w tym miesiącu, albo oszczędza komuś zapytanie, które i tak nie miało szans się zmieścić, a niemal wszystko z tego leży już na telefonie koordynatora.
- Zakres zwykłej wizyty, publikowany jako czytelna lista raz na sezon, żeby czytelnik widział koniec wizyty, zanim ją zarezerwuje.
- Sezony, które ta branża naprawdę ma: tygodnie wiosennego sprzątania, gorączka wyprowadzek na koniec miesiąca, fala zleceń po tym, jak ekipy budowlane kończą w bloku.
- Dzielnica dodana albo zdjęta z obsługi, publikowana w tygodniu, w którym rundy naprawdę się zmieniają, a nie w tygodniu, w którym o tym rozmawiano.
- Co firma przywozi i czego potrzebuje na miejscu: wody, prądu, miejsca na auto z załadowanym sprzętem.
- Zdjęcia ludzi, maszyn i aut. Dla kogoś, kto zastanawia się, czy dać obcej osobie klucz, mówią więcej niż kolejne zdjęcie lśniącego pustego pokoju.
- Szczerość grafiku: stałe rundy zapełnione, jednorazowe sprzątania po remoncie znów przyjmowane, tydzień, w którym nic nowego nie wchodzi.
Jeden zespół czy kilka rund w różnych częściach miasta
Jedna lokalizacja
Pojedynczy zespół to głównie pytanie o zakres i rytm. Trzeba spisać, co zawiera wizyta, stałe sprzątanie musi dać się znaleźć jako osobna usługa, a lista dzielnic nie może sięgać dalej, niż sięga trasa załadowanego auta na początku dnia pracy. Menedżer trzyma te trzy rzeczy w ryzach w rytmie, jaki daje pakiet, i zapisuje, co się zmieniło.
Sieć
Zespoły obsługujące różne części miasta to więcej niż jedna lista dzielnic i więcej niż jeden wątek opinii. Zostają osobnymi wpisami tylko tam, gdzie naprawdę stoją za nimi osobne firmy albo obsadzone lokale, przy czym styl odpowiadania na opinie i tempo raportowania są jednakowe dla każdego z nich. Przedział cenowy wynika z łącznej liczby obsługiwanych lokalizacji, rozliczanych razem. Czego nie da się zrobić, to wpis wymyślony dla dzielnicy, w której żaden zespół nigdy nie zaczyna dnia: Google traktuje to jako złamanie zasad, a usuniętym profilem równie łatwo może być ten uczciwy.
Co zostaje po stronie firmy sprzątającej
Co robi menedżer
- Trzyma usługi pisane najpierw pod lokal i oddziela zakres zwykłej wizyty od robót rozliczanych osobno.
- Trzyma stałe sprzątanie i pojedynczą wizytę jako dwie różne rzeczy na profilu, łącznie z tym, jak opisana jest zasada zastępstwa.
- Trzyma każde zdjęcie zrobione wewnątrz lokalu klienta wobec pisemnej zgody na ten kadr i publikuje maszyny, auta i zespoły, dopóki tej zgody brakuje.
- Zapisuje co miesiąc, co zmieniło się na profilu, i przenosi nierozstrzygnięte sprawy do Twojego panelu klienta: dzielnicę wartą skreślenia, robotę, przy której powinien stać warunek, odpowiedź o dostępie, która się zdezaktualizowała.
Co potwierdzasz Ty
- Fakty, które znają tylko rundy: jakie lokale zespoły biorą, które odrzucają z góry i które biorą dopiero po obejrzeniu.
- Sposób, w jaki dostęp jest ustawiony w każdym budynku, i to, co firma jest gotowa powiedzieć publicznie o kluczach, kodach i tym, kto otwiera.
- Brzmienie za każdym razem, kiedy opinia dotyczy zaginionego przedmiotu albo uszkodzonej powierzchni. Zanim padnie choć jedno słowo w Twoim imieniu, czeka ono na Twoją zgodę.
Pierwszy miesiąc pracy nad profilem firmy sprzątającej
przykład procesu, a nie wynik klienta-
Tydzień 1
Dostęp do konta i spis stanu. Praca toczy się na koncie firmowym, tym, pod którym część firm sprzątających wciąż szuka zakładki Google Moja Firma zamiast nowszej nazwy, a menedżer spisuje, co profil obecnie deklaruje w sprawie lokali, zakresu, godzin i dzielnic. Razem ustalacie, które drobne poprawki można po prostu wprowadzić, a które zawsze trafiają najpierw do Ciebie.
-
Tydzień 2
Lokale i zakres. Usługi są odbudowywane po kolei, rodzaj lokalu po rodzaju lokalu, na podstawie tego, co potwierdzasz, zwykła wizyta zostaje opisana pomieszczenie po pomieszczeniu, a roboty wymagające wcześniejszych oględzin dostają nazwę razem z tym warunkiem.
-
Tydzień 3
Rytm, dostęp i zasięg. Stałe sprzątanie staje się osobną linią usług, godziny kurczą się do okna, w którym ktoś trzyma telefon, odpowiedź o dostępie trafia do sekcji pytań, a lista dzielnic kurczy się do miejsc, które załadowane auto zdąży odwiedzić na początku dnia pracy. Opinie, które wciąż czekają, dostają odpowiedź w ramach limitu, jaki daje pakiet.
-
Tydzień 4
Na piśmie. Raport pokazuje, co profil twierdził, co się zmieniło, co opublikowano i co wciąż zostaje odsłonięte. Ta ostatnia część bywa krótka i konkretna: jedna dzielnica, do której nikt nie jeździ, jedna robota obiecana bez warunku, jedna odpowiedź napisana przez kogoś obcego.
Poniższy opis to przykładowa kolejność prac nad profilem, a nie wynik wręczony komuś innemu ani plan, którego musi trzymać się Twój przypadek. Tam, gdzie profil dziś oferuje posprzątanie wszystkiego, to zdanie znika w pierwszym tygodniu, a reszta czeka za nim.
Co firma sprzątająca sprawdzi na własnym profilu w tym tygodniu
- Przeczytaj swoje usługi i zaznacz każdą linię, przy której nie widać, do jakiego lokalu należy. Każda nieoznaczona linia to zapytanie, które ktoś będzie musiał odrzucić przez telefon.
- Znajdź zdanie oferujące posprzątanie wszystkiego, w każdym metrażu, w każdym budynku. Usuń je jako pierwsze; nic innego na profilu nie działa poprawnie, dopóki ono tam stoi.
- Spójrz na profil oczami obcej osoby i poszukaj czegokolwiek o tym, jak zespół dostaje się do środka. Jeśli klucze, kody i to, kto otwiera, nie pojawiają się nigdzie, każda pierwsza wizyta wciąż zaczyna się telefonem spod drzwi.
- Porównaj godziny widoczne na profilu z tym, jak naprawdę przebiegł ostatni tydzień pracy, a potem skróć je do odcinka, w którym ktoś faktycznie trzymał telefon.
- Przeczytaj listę dzielnic i zatrzymaj wzrok na pierwszej nazwie, do której żaden zespół nie dojechałby z autem pełnym sprzętu przed pierwszym zleceniem. Wszystko za tym punktem kupuje Wam odmowy.
- Otwórz galerię i wybierz kadry zrobione wewnątrz czyjegoś domu albo biura. Przy każdym zapytaj siebie, czy pisemna zgoda istnieje i gdzie jest zapisana.
Ryzyka i ograniczenia
- Sprawdzony personel, weryfikacja przeszłości i polisa ubezpieczeniowa to nie coś, co twierdzimy o Waszej firmie. Każde z tych zdań trafia na profil wyłącznie z dokumentu, który przyślecie, i zdania, które zatwierdzicie, a żadne nie jest wywnioskowane z fartucha ani z napisu na aucie.
- Wpisu wymyślonego dla dzielnicy, w której zespoły nigdy nie zaczynają dnia, albo adresu wynajętego po to, żeby na mapie pojawiła się nazwa miasta, nie założymy. Google kwalifikuje to jako złamanie swoich zasad i przy okazji może usunąć razem z nim ten uczciwy wpis.
- To, co zawiera wizyta i jak długo zostaje zespół, jest oświadczeniem samej firmy, gdy tylko lokal jest znany. Profil niesie uzgodniony zakres; nigdy nie niesie obietnicy, jak będzie wyglądało konkretne pomieszczenie po sprzątaniu.
- Zdjęcia zrobione wewnątrz lokalu klienta idą w górę wyłącznie za pisemną zgodą na te kadry, a zgoda najemcy nie jest zgodą właściciela.
Co jest takie samo w każdej branży
Strona branży powyżej mówi o tym, co zmienia się od firmy do firmy. Część poniżej jest taka sama dla restauracji i dla gabinetu stomatologicznego: pakiety, podział obowiązków i zasady Google. Chodzi o Profil Firmy w Google, czyli wizytówkę Google, którą wielu wciąż nazywa Google Moja Firma.
Jak działają tu pakiety
Każda obsługiwana lokalizacja ma jeden z trzech pakietów. Pakiet ustala, jak często sprawdzany jest profil, ile wpisów, odpowiedzi i zestawów zmian miesięcznie się w nim mieści i jak szybko menedżer odpowiada po raz pierwszy. Ceny są na stronie cennika. Zobacz ceny Wszystko, czym zajmuje się zespół
Start
Podstawowa, regularna opieka nad lokalizacją.
199 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- Comiesięczny przegląd profilu
- 1 post lub oferta miesięcznie
- Do 5 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 1 zestaw zmian w danych profilu
- Podstawowy raport miesięczny
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 3 dni roboczych
Growth
Lokalizacja, którą trzeba regularnie rozwijać i zasilać treściami.
349 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- 4 posty lub oferty miesięcznie
- Do 15 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 2 zestawy zmian w danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja
- Przegląd otoczenia konkurencyjnego
- Plan treści
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co kwartał
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 2 dni roboczych
Pro
Priorytetowa, intensywniejsza opieka nad lokalizacją.
599 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- Cotygodniowa kontrola profilu
- 8 postów lub ofert miesięcznie
- Do 40 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 4 zestawy zmian w danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja
- Przegląd otoczenia konkurencyjnego
- Plan treści
- Kalendarz promocji
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co miesiąc
- Obsługa priorytetowa
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 1 dnia roboczego
Menedżer proponuje, Ty zatwierdzasz
Każdą zmianę, wpis i odpowiedź menedżer przygotowuje z Twoich materiałów. Nic nie jest publikowane, przywracane ani naliczane bez Twojej zgody; oznaczona zmiana albo zmiana pakietu czeka na Ciebie.
Kto co robi, w każdej branży
Co robi menedżer
- Sprawdza profil w rytmie pakietu i prowadzi pisemny spis uzgodnionych danych.
- Przygotowuje zestawy zmian, wpisy i oferty z Twoich materiałów oraz z uzgodnionego planu.
- Odpowiada na opinie w miesięcznym limicie, w tonie ustalonym raz na starcie, a wszystko wrażliwe tego samego dnia przekazuje Tobie.
- Pisze raport miesięczny i wnosi rekomendacje na czat w panelu, zamiast działać samodzielnie.
Co potwierdzasz Ty
- Fakty, które znasz tylko Ty: aktualne godziny, ceny, usługi, zdjęcia, kto jest w zespole w tym miesiącu.
- Ton odpowiedzi ustalony raz na starcie i treść wszystkiego, co zostało przekazane Tobie.
- Zgoda przed przywróceniem wartości zmienionej przez kogoś innego i przed przejściem lokalizacji do innego pakietu; bez niej nic nie jest naliczane.
Co działa tak samo w każdej branży
- Własność i dostęp: profil pozostaje własnością firmy. Menedżer pracuje z Waszego konta z uprawnieniami menedżera, a pierwszym krokiem pierwszego miesiąca jest potwierdzenie, kto jest właścicielem profilu i kto jeszcze ma dostęp.
- Zawieszenie: gdy Google zawiesza profil, menedżer ustala prawdopodobną przyczynę, doprowadza dane do tego, co firma może udokumentować, i składa wniosek o przywrócenie. Termin i decyzja należą do Google.
- Duplikaty: drugi profil pod tym samym adresem albo stary po przeprowadzce zgłaszany jest do Google z dowodami. Co zostaje, a co się łączy, uzgadniamy z Wami przed wysłaniem.
- Pomiar: linki w profilu mają oznaczenia, więc połączenia, trasy i wejścia na stronę z profilu da się odróżnić od innych źródeł w Waszej analityce.
- Pytania i odpowiedzi: na pytania, które ludzie publikują w profilu, odpowiadamy na podstawie potwierdzonych przez Was faktów, a te, które się powtarzają, wpisujemy do profilu z wyprzedzeniem.
Zasady Google, które obowiązują w każdym profilu
- O pozycji w wynikach lokalnych decyduje Google, ważąc trafność, odległość i rozpoznawalność. Żadna firma nie kupi pozycji ani nie obieca miejsca w wynikach.
- Weryfikacja, uprawnienia i lista kategorii to zasady Google i różnią się między krajami.
- Zdjęć i opinii zostawionych przez inne osoby nie usuniemy. Tam, gdzie łamią zasady Google, można je zgłosić, a decyzję podejmuje Google.
- Rezerwacje, zamówienia albo dostawę podpinamy tylko wtedy, gdy już korzystasz z dostawcy, którego Google obsługuje w Twoim kraju.
- Liczbę wpisów, odpowiedzi i zestawów zmian w miesiącu ustala pakiet; niewykorzystane w danym miesiącu nie przechodzi dalej.
Opinie: ta sama polityka wszędzie
- Nie prosimy o opinie wyłącznie zadowolonych klientów, niczego nie oferujemy w zamian i nie usuwamy opinii; może to tylko Google.
- Nie obiecujemy oceny, pozycji w wynikach ani większej liczby klientów. Obiecujemy uzgodniony proces, co miesiąc.
Czym zespół zajmuje się w tej branży
Reszta pracy nad lokalnym SEO
Ta strona dotyczy profilu: tego, co menedżer utrzymuje w porządku na mapie co miesiąc. Wyniki lokalne zależą też od samej strony, od wzmianek w katalogach i od tego, gdzie klient trafia po kliknięciu w mapę. Tym zajmujemy się osobno, a audyt pokazuje, co naprawdę Cię hamuje.
Najczęstsze pytania
Jak oddzielić zwykłe sprzątanie porządkowe od sprzątania po remoncie? +
Jak pokazać, które roboty trzeba uzgodnić osobno? +
Nasze zespoły sprzątają, kiedy biura są puste. Co powinny mówić godziny otwarcia? +
Nikt nie odwiedza naszego biura. Czy adres powinien być na profilu? +
Czy możecie poszerzyć nasz obszar działania, żebyśmy pojawiali się w całym mieście? +
Opinia mówi, że po sprzątaniu zniknął pierścionek. Co się dzieje? +
Czy profil może napisać, że nasze sprzątaczki są sprawdzone i ubezpieczone? +
Czy możemy wykorzystać w galerii zdjęcia mieszkania klienta? +
Sprzątamy lokale, więc dlaczego ludzie pytają nas o pranie i czyszczenie chemiczne odzieży? +
Sąsiednia branża i co tam jest inaczej
Profil, który mówi, jakie pomieszczenia, który dzień i które dzielnice
Prześlijcie link do swojego profilu. Menedżer przypisany do niego odzywa się w ciągu jednego dnia roboczego i pisze, od czego zacząć poprawki, jakich faktów będzie potrzebować od biura, i jaki pakiet pasuje do każdej obsługiwanej lokalizacji.
Porozmawiajmy o mojej wizytówce