Warsztaty samochodowe
Prowadzenie wizytówki Google dla warsztatów samochodowych
Kierowca szukający warsztatu nie robi zakupów. Coś stuka, pali się kontrolka, albo ktoś już powiedział, że trzeba wymienić część, a pytanie jest wąskie: czy ten warsztat w ogóle zajmuje się tym autem, czy podejmie się tej naprawy i czy auto przejedzie przez bramę. Mapa odpowiada na wszystkie trzy pytania w kilka sekund, na podstawie pól, o których nikt nie myślał od dnia założenia wizytówki. Ta strona jest o tym, jak utrzymać te pola w zgodzie z tym, co naprawdę robią Wasze stanowiska.
Obsługa jednej lokalizacji od 199 zł miesięcznie
Porozmawiajmy o mojej wizytówceZgłoszenie jest bezpłatne i do niczego nie zobowiązuje; menedżer odpowiada w ciągu jednego dnia roboczego.
Jak kierowca wybiera warsztat na mapie
Prawie nikt nie wpisuje nazwy warsztatu. Wpisuje się usterkę własnymi słowami obok miejscowości, albo markę obok rodzaju naprawy, a w odpowiedzi wychodzi kilka wizytówek porównywanych w niecałą minutę. Tę minutę wygrywa profil, który wprost mówi, dla kogo jest.
- To, co kierowca chce wiedzieć najpierw, to czy ten warsztat w ogóle bierze się za to auto. Profil, który sprawia wrażenie, że przyjmuje każdą markę i każdą naprawę, nie mówi nic konkretnego, i kierowca przewija dalej, do profilu napisanego tak, jakby pisał go mechanik.
- Drugie pytanie to naprawa nazwana słowami kierowcy: stuk przy skręcie, kontrolka na desce, część, którą ktoś już wskazał. Lista usług albo mówi tym językiem, albo nikt jej nie czyta.
- Odległość działa tu inaczej niż w większości branż. Auto, które ledwo jedzie, trafia do najbliższego stanowiska, które bierze tę robotę, a naprawa planowana jedzie przez całe miasto do warsztatu, który brzmi na odpowiedni.
- Opinie czyta się pod kątem tego samego objawu, a nie średniej oceny. Kierowca szuka kogoś z podobnym autem i podobną usterką, i na tym kończy.
- Zdjęcia placu, stanowisk i podnośników mówią kierowcy, jaki to warsztat. Galeria pełna rzadkich, wyjątkowych aut po cichu mówi właścicielowi zwykłego rodzinnego samochodu, że zostanie odesłany.
- Ostatnie sprawdzenie przed wyjazdem to trasa. Auto nie skorzysta ze skrótu, z którego skorzysta pieszy, więc kierowca szuka bramy, placu i czegoś, co rozpozna z ulicy.
- Czy warsztat w ogóle przyjmuje teraz nowe auta, kierowca zgaduje po godzinach i po tym, jak dawno coś na profilu się zmieniało. Wizytówka, której nikt nie dotykał od roku, czyta się jako warsztat pełny albo już nieistniejący.
Co dezaktualizuje się w wizytówce warsztatu
To, co tu szwankuje, to niemal zawsze luka między warsztatem sprzed kilku lat a warsztatem dzisiejszym: sprzedany sprzęt, specjalista, który odszedł, robota przekazana teraz sąsiedniej firmie. Wizytówka wciąż reklamuje stary warsztat, a złe auta wciąż przyjeżdżają.
- Lista usług wciąż niesie robotę, której warsztat po cichu przestał się podejmować, albo którą oddaje teraz partnerowi, więc telefon dzwoni w sprawach, których żadne z tych stanowisk nie bierze.
- Marki wpisane w nazwę firmy mają łapać wyszukiwania. Google przepisuje nazwy niezgodne z szyldem nad drzwiami, a nazwa wciąż poprawiana wysyła cały profil pod weryfikację.
- Opis napisany lata temu twierdzi coś, czego warsztat nie potwierdzi na papierze. Słowa takie jak autoryzowany serwis mają sens w wizytówce tylko wtedy, gdy stojąca za nimi umowa jest prawdziwa i warsztat może ją pokazać.
- Godziny opisują drzwi, nie stanowiska. W dzień, gdy pracuje jeden podnośnik i do grafiku wchodzą tylko krótkie naprawy, profil wciąż czyta się jak zwykły pełny dzień pracy.
- Numer w wizytówce dzwoni na aparat gdzieś w warsztacie, pod pracującym silnikiem, a połączenie, które byłoby rezerwacją na ten tydzień, zostaje bez odpowiedzi.
- Odnośnik do umawiania wizyt otwiera formularz, który nigdy nie pyta, jakie to auto, więc przyjęcie poznaje naprawę dopiero wtedy, gdy auto stoi już na placu.
- Galeria ma lata: czytelne tablice i numer VIN, czyjeś rzeczy na tylnym siedzeniu, auta z sezonu, którym ten warsztat już się nie zajmuje.
Pola, które decydują, czy przyjedzie właściwe auto
Warsztatowi potrzeba niewielkiego zestawu pól ustawionych dokładnie, bo każde z nich filtruje ruch, zanim ktokolwiek podniesie słuchawkę. Działają tylko wtedy, gdy przyjęcie potwierdziło, co w nich stoi.
- Kategoria główna i dodatkowe, które opisują naprawy mechaniczne i trzymają się z dala od tych należących do sklepu z częściami, myjni czy innej firmy na tym samym placu.
- Lista usług spisana naprawa po naprawie, językiem kierowcy (diagnostyka, hamulce, zawieszenie, sprzęgło, chłodzenie, klimatyzacja), gdzie każda pozycja jest tam, bo przyjęcie potwierdziło, że te stanowiska biorą tę robotę.
- Opis, który niesie specjalizację, a nie obietnicę: marki i rodzaje robót, które warsztat gotów jest nazwać swoimi, i milczenie o modelach, których nie dotyka.
- Diagnostyka i naprawa jako osobne pozycje, bo wizyta zaczyna się od pierwszej, a druga zostaje uzgodniona dopiero po obejrzeniu auta.
- Numer telefonu, który trafia do przyjęcia, oraz odpowiedź na pytanie, kto odbiera, gdy przyjęcie akurat oddaje auto właścicielowi.
- Ścieżka umawiania wizyty, która pyta o auto, jego rocznik i to, co się z nim dzieje, żeby stanowisko i czas dało się zaplanować, zanim auto się pojawi.
- Wjazd: pinezka na bramie, z której auta naprawdę korzystają, punkt orientacyjny w opisie i zdjęcie tej bramy zrobione z ulicy, od strony, z której podjeżdża kierowca.
Jak wygląda comiesięczna rutyna w warsztacie
Wszystko dzieje się na koncie, które oficjalnie nazywa się Profil Firmy w Google, a które sporo właścicieli warsztatów wciąż otwiera pod starszą nazwą Google Moja Firma. Menedżer pracuje w rytmie Twojego pakietu i bierze fakty z przyjęcia, nigdy z domysłu o tym, co stanowiska potrafią zrobić.
- Lista usług jest zestawiana z tym, co stanowiska faktycznie brały w zeszłym miesiącu, a wszystko przekazane teraz partnerowi schodzi z listy, zamiast dalej ściągać telefony.
- Godziny są poprawiane pod dni, w które warsztat pracuje inaczej: święto, tydzień z brakami kadrowymi, dzień, w którym grafik przyjmuje wyłącznie krótkie naprawy.
- Gdy podnośnik albo inna maszyna, na której warsztat polega, wypada z użytku, naprawy od niej zależne schodzą z wizytówki i wracają dopiero, gdy przyjęcie potwierdzi, że znów działa.
- Trasa dojazdu i zdjęcie bramy są sprawdzane ponownie za każdym razem, gdy coś się zmienia wokół placu: nowe ogrodzenie, szlaban, sąsiad blokujący przejazd, roboty drogowe na dojeździe.
- Odpowiedzi na opinie są pisane w tonie, który wybrał warsztat, a wszystko dotyczące tego, jak uzgodniono zakres naprawy, trafia do przyjęcia jako notatka, zamiast wchodzić w publiczną sprzeczkę.
- Pytania powtarzające się przez telefon (części przywiezione przez kierowcę, powrót do domu, gdy auto zostaje, czy dana marka jest przyjmowana) zamieniają się w potwierdzone brzmienie na profilu, gdy przyjęcie je zatwierdzi.
- Na koniec miesiąca powstaje pisemny zapis: które pola poprawiono, co zaakceptował Google i co wciąż czeka na fakt, który może podać wyłącznie warsztat.
Marki i naprawy, wizyta, brama, podnośnik
Te cztery rzeczy idą w tej kolejności, bo każda jest bezużyteczna bez tej poprzedniej. Każdy krok kończy się tak samo: przyjęcie potwierdza fakt, jedna grupa pól zostaje poprawiona, a zmiana trafia do dziennika z datą.
- 1
Co ten warsztat bierze, na piśmie
Punktem wyjścia jest własna lista przyjęcia: marki, które gotowe jest nazwać, naprawy wykonywane na tych stanowiskach, roboty oddawane partnerowi i te, których się odmawia. Wizytówka jest potem przycinana do tej listy, bo profil sprawiający wrażenie, że bierze wszystko, produkuje kierowcę, który jedzie przez całe miasto po nic.
- 2
Wizyta, która jeszcze nie jest naprawą
To, co większość kierowców naprawdę może umówić, to obejrzenie auta, i wizytówka musi to mówić wprost. Diagnostyka i naprawa są rozdzielone na osobne pozycje, brzmienie mówi, co obejmuje pierwsza wizyta, a ścieżka umawiania jest testowana pod kątem pól, których potrzebuje przyjęcie: auto, jego rocznik i to, co się z nim dzieje.
- 3
Brama, przez którą przejedzie auto
Pinezka jest proponowana pod przejazd, z którego korzystają auta, punkt orientacyjny trafia do opisu, a zdjęcie tej bramy z ulicy trafia do galerii. Zapisujemy też, gdzie auto czeka, gdy już jest w środku, i kto przejmuje kluczyki, bo to część, którą pierwszy raz przyjeżdżający kierowca myli na placu pełnym pojazdów.
- 4
Zakres, uzgodniony, gdy auto jest już podniesione
To, co naprawa faktycznie obejmuje, ustala warsztat i uzgadnia z kierowcą. Zadaniem wizytówki jest wcześniej powiedzieć, że wizyta zaczyna się od obejrzenia auta i że nic ponad to nie zaczyna się bez telefonu. To zdanie, opublikowane przed wizytą, jest tym, o co naprawdę pytają opinie o niespodziewanej robocie.
Napisz, jakie auta naprawdę trafiają na Wasze podnośniki
Napisz nam kilka zdań: marki i naprawy, które bierze Wasze przyjęcie, robotę, którą oddajecie dalej, i bramę, przez którą przejeżdża auto. Menedżer przechodzi przez żywą wizytówkę, wskazuje, co ściąga niewłaściwe auta na Wasz plac, i proponuje, co poprawić najpierw.
Porozmawiajmy o mojej wizytówceOpinie warsztatu i te, które musi rozstrzygnąć człowiek
Opinie tutaj rzadko dotyczą uprzejmości. Dotyczą auta, które wróciło z inną usterką, rachunku, który urósł po podniesieniu auta na podnośnik, albo czekania na część. Menedżer pisze każdą odpowiedź Twoim tonem, a techniczna strona każdego sporu zostaje przy warsztacie.
- Opinia, która powtarza się w tej branży, mówi, że robotę wykonano bez wcześniejszego telefonu. Dostaje odpowiedź o tym, jak tutaj uzgadnia się zakres, nigdy publicznej rekonstrukcji tego, co było nie tak z autem.
- Opinia z nazwiskiem mechanika i diagnozą dostaje odpowiedź bez powtarzania jednego i drugiego. Zaprasza kierowcę, żeby przywiózł auto ponownie, tak żeby ktoś mógł się mu porządnie przyjrzeć.
- Wszystko, co twierdzi, że naprawa zostawiła auto niebezpiecznym, przestaje być publiczną rozmową od razu: krótka odpowiedź z zaproszeniem na przegląd, a sama sprawa tego samego dnia trafia przed warsztat.
- Czekanie na część to częsta skarga i często nie chodzi wcale o mechanika. Odpowiedź tłumaczy, jak tutaj zamawia się części, słowami, które potwierdziłeś raz.
- Część opinii pochodzi od kierowców, których warsztat odesłał. Własny zapis przyjęcia mówi, czy w ogóle była jakaś naprawa, a odpowiedź może wtedy spokojnie wyjaśnić, dlaczego ta robota nie wchodzi na te stanowiska.
- Powtarzające się wątki trafiają do przyjęcia jako krótka lista, bo problem z tym, jak uzgadnia się zakres, widać w opiniach na długo, zanim pojawi się gdziekolwiek indziej.
Tu musi wkroczyć człowiek
- Odpowiedź nigdy nie podaje, ile będzie kosztować naprawa ani jak długo auto zostanie na placu. Obie rzeczy należą do warsztatu, po obejrzeniu auta.
- Żadna odpowiedź nie spiera się publicznie o diagnozę. Nazwanie części albo przyczyny pod opinią zamienia się w coś, za czym warsztat może później musieć stanąć.
Co warsztat naprawdę ma do opublikowania
Publikowanie tutaj to nie reklamowanie roboty. To zamykanie luki między tym, co kierowca wyobraża sobie jako wizytę, a tym, co naprawdę dzieje się po przyjeździe, bo większość rozczarowań w tej branży zaczyna się właśnie od tej luki.
- Wpis tłumaczący, na czym polega wizyta diagnostyczna i z czym kierowca z niej wychodzi, bo to krok, który najwięcej osób myli z samą naprawą.
- Zdjęcia placu, bramy i stanowisk, kadrowane tak, żeby żadna tablica, żaden VIN i nic należącego do klienta nie było czytelne.
- Sprzęt, o którym warsztat chce, żeby było wiadomo, pokazany razem z naprawami, które dzięki niemu są możliwe, i wyłącznie z tymi, które przyjęcie potwierdza, że tu się wykonuje.
- Robota związana z porą roku, dopóki warsztat wciąż ją bierze: przegląd przed długą trasą, klimatyzacja przed upałami. Każda schodzi z profilu, gdy przyjęcie przestaje wpisywać ją do grafiku.
- Rodzaje aut, które były na stanowiskach w tym miesiącu, żeby galeria odpowiadała ruchowi, jaki warsztat naprawdę chce przyciągać, a nie jednemu ciekawemu autu roku.
- Czego nigdy się nie publikuje: kwoty za naprawę, obietnicy, jak długo auto będzie stać, ani marki, której nikt z przyjęcia nie potwierdził, że warsztat obsługuje.
Jeden warsztat czy kilka placówek pod jedną nazwą
Jedna lokalizacja
Pojedynczy warsztat to przede wszystkim kwestia zgodności. Menedżer trzyma listę usług, godziny, telefon i zdjęcie bramy w zgodzie z tym, co te stanowiska mogą wziąć w tym miesiącu, a każda zmiana wychodzi z faktu podanego przez przyjęcie, więc wizytówka nigdy nie wyprzedza sprzętu.
Sieć
Kilka placówek pod jedną nazwą to ten sam szyld nad różnym sprzętem: ciężkie naprawy w jednym miejscu, szybkie w innym, specjalista obecny tylko w jednej z nich w środku tygodnia. Każdy profil jest prowadzony osobno: własna lista usług, własna brama, własny wątek opinii. Wspólny zostaje ton odpowiedzi i raportowanie.
Które decyzje zostają przy przyjęciu
Co robi menedżer
- Trzyma listę usług w granicach robót potwierdzonych przez przyjęcie i zdejmuje wszystko, co warsztat oddaje teraz partnerowi albo przestał brać.
- Sprawdza od nowa trasę i zdjęcie wjazdu po zmianach wokół placu, i proponuje nową pozycję pinezki, gdy kierowcy trafiają pod bramę, z której nie mogą skorzystać.
- Pisze odpowiedzi na opinie o tym, jak uzgodniono zakres, a wszystko dotyczące bezpieczeństwa auta przekazuje warsztatowi tego samego dnia, zamiast odpowiadać samodzielnie.
- Zgłasza brzmienie, które twierdzi coś o statusie, marce albo prawie do przeglądu, czego warsztat nie potwierdził, i proponuje brzmienie mówiące wyłącznie to, za czym możesz stanąć.
Co potwierdzasz Ty
- Fakty, które znasz tylko Ty przy przyjęciu: jakie marki i naprawy wchodzą do grafiku w tym miesiącu, co idzie do partnera i czego warsztat już w ogóle nie bierze.
- Jak uzgadnia się zakres, gdy auto jest już na podnośniku, i kto dzwoni do kierowcy, zanim zacznie się cokolwiek poza uzgodnioną robotą.
- Przez którą bramę wjeżdżają auta, gdzie czekają, gdy już są na placu, i kto przejmuje kluczyki, gdy przyjęcie jest zajęte.
Jak zwykle wygląda pierwszy miesiąc w warsztacie
przykład procesu, a nie wynik klienta-
Tydzień 1
Najpierw dostęp, potem prawda o warsztacie. Menedżer pracuje z Waszego konta, a potem spisuje dwie listy obok siebie: marki i naprawy, które potwierdza przyjęcie, i te, które obiecuje dziś wizytówka. Różnica między tymi listami to większość pierwszego miesiąca.
-
Tydzień 2
Droga do środka. Trasa z głównej drogi jest sprawdzana wobec bramy, z której naprawdę korzystają auta, pinezka jest proponowana pod tę bramę, robimy jej zdjęcie z ulicy, a ścieżka umawiania wizyty jest otwierana tak, jak zrobiłby to kierowca, żeby sprawdzić, czy pyta o auto.
-
Tydzień 3
Sama wizytówka. Kategorie i usługi są ograniczane do potwierdzonej listy, nazwa wraca do tego, co mówi szyld, godziny są ustawiane pod dni, w które warsztat pracuje inaczej, a wszystko w opisie, czego nie da się potwierdzić, idzie do usunięcia.
-
Tydzień 4
Opinie i to, co wciąż słyszy przyjęcie. Odpowiedzi są pisane tonem, który wybrał warsztat, powtarzająca się skarga o zakres trafia do przyjęcia do przejrzenia, a miesiąc kończy się zapisem każdej zmiany i wszystkiego, co wciąż czeka na Twoje potwierdzenie.
To przykład kolejności, w jakiej zwykle idzie ta praca, a nie wynik, jaki dostał jakiś warsztat, ani harmonogram, którego trzymać się będzie Twój. To, od czego zaczyna profil, zmienia wszystko: profil z markami wpisanymi w nazwę spędza na tym pierwszy tydzień.
Sprawdzenia, które przyjęcie może zrobić w tym tygodniu
- Przeczytaj listę usług na głos przy przyjęciu i wykreśl wszystko, co teraz idzie do partnera albo przestało być tu przyjmowane.
- Zapisz nazwę warsztatu dokładnie tak, jak brzmi na szyldzie, i porównaj ją z wizytówką: marki upchnięte w nazwę to dokładnie to, co przepisuje Google.
- Poproś mapę o trasę do własnego adresu z głównej drogi i sprawdź, pod którą bramę kieruje auto.
- Zadzwoń pod numer z wizytówki w godzinach pracy warsztatu i policz, ile czasu zajmuje, zanim ktoś odbierze.
- Otwórz własną ścieżkę umawiania wizyty jak kierowca: czy cokolwiek pyta, jakie to auto i co się z nim dzieje.
- Przewiń galerię od góry i poszukaj tablic, numeru VIN, rzeczy na siedzeniu albo aut, którymi nikt na tych stanowiskach się nie zajmuje.
Ryzyka i ograniczenia
- To, co obejmuje naprawa i ile kosztuje, ustala warsztat po obejrzeniu auta. Nic opublikowanego na profilu nie jest naszym kosztorysem, i żadna nasza kwota tam nie trafia.
- Wizytówka nigdy nie obiecuje, że dana marka jest tu naprawiana. Wyłącznie lista potwierdzona przez warsztat decyduje, jakie marki i naprawy się na niej znajdą.
- Ile czasu auto spędzi na stanowisku, nie jest czymś, co może obiecać profil, i nie wpisujemy takiej obietnicy. Jedyny termin, do którego się zobowiązujemy, to odpowiedź menedżera w sprawie Twojego profilu, w ciągu jednego dnia roboczego.
- Umowa z producentem albo prawo do wykonywania obowiązkowego przeglądu trafia do wizytówki tylko tam, gdzie warsztat rzeczywiście je posiada i może pokazać dokumenty.
Co jest takie samo w każdej branży
Strona branży powyżej mówi o tym, co zmienia się od firmy do firmy. Część poniżej jest taka sama dla restauracji i dla gabinetu stomatologicznego: pakiety, podział obowiązków i zasady Google. Chodzi o Profil Firmy w Google, czyli wizytówkę Google, którą wielu wciąż nazywa Google Moja Firma.
Jak działają tu pakiety
Każda obsługiwana lokalizacja ma jeden z trzech pakietów. Pakiet ustala, jak często sprawdzany jest profil, ile wpisów, odpowiedzi i zestawów zmian miesięcznie się w nim mieści i jak szybko menedżer odpowiada po raz pierwszy. Ceny są na stronie cennika. Zobacz ceny Wszystko, czym zajmuje się zespół
Start
Podstawowa, regularna opieka nad lokalizacją.
199 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- Comiesięczny przegląd profilu
- 1 post lub oferta miesięcznie
- Do 5 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 1 zestaw zmian w danych profilu
- Podstawowy raport miesięczny
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 3 dni roboczych
Growth
Lokalizacja, którą trzeba regularnie rozwijać i zasilać treściami.
349 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- 4 posty lub oferty miesięcznie
- Do 15 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 2 zestawy zmian w danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja
- Przegląd otoczenia konkurencyjnego
- Plan treści
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co kwartał
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 2 dni roboczych
Pro
Priorytetowa, intensywniejsza opieka nad lokalizacją.
599 zł za jedną obsługiwaną lokalizację miesięcznie
- Przypisany menedżer
- Cotygodniowa kontrola profilu
- 8 postów lub ofert miesięcznie
- Do 40 odpowiedzi na opinie miesięcznie
- 4 zestawy zmian w danych profilu
- Comiesięczna optymalizacja
- Przegląd otoczenia konkurencyjnego
- Plan treści
- Kalendarz promocji
- Rozszerzony raport miesięczny
- Konsultacja co miesiąc
- Obsługa priorytetowa
- Pierwsza odpowiedź menedżera: do 1 dnia roboczego
Menedżer proponuje, Ty zatwierdzasz
Każdą zmianę, wpis i odpowiedź menedżer przygotowuje z Twoich materiałów. Nic nie jest publikowane, przywracane ani naliczane bez Twojej zgody; oznaczona zmiana albo zmiana pakietu czeka na Ciebie.
Kto co robi, w każdej branży
Co robi menedżer
- Sprawdza profil w rytmie pakietu i prowadzi pisemny spis uzgodnionych danych.
- Przygotowuje zestawy zmian, wpisy i oferty z Twoich materiałów oraz z uzgodnionego planu.
- Odpowiada na opinie w miesięcznym limicie, w tonie ustalonym raz na starcie, a wszystko wrażliwe tego samego dnia przekazuje Tobie.
- Pisze raport miesięczny i wnosi rekomendacje na czat w panelu, zamiast działać samodzielnie.
Co potwierdzasz Ty
- Fakty, które znasz tylko Ty: aktualne godziny, ceny, usługi, zdjęcia, kto jest w zespole w tym miesiącu.
- Ton odpowiedzi ustalony raz na starcie i treść wszystkiego, co zostało przekazane Tobie.
- Zgoda przed przywróceniem wartości zmienionej przez kogoś innego i przed przejściem lokalizacji do innego pakietu; bez niej nic nie jest naliczane.
Co działa tak samo w każdej branży
- Własność i dostęp: profil pozostaje własnością firmy. Menedżer pracuje z Waszego konta z uprawnieniami menedżera, a pierwszym krokiem pierwszego miesiąca jest potwierdzenie, kto jest właścicielem profilu i kto jeszcze ma dostęp.
- Zawieszenie: gdy Google zawiesza profil, menedżer ustala prawdopodobną przyczynę, doprowadza dane do tego, co firma może udokumentować, i składa wniosek o przywrócenie. Termin i decyzja należą do Google.
- Duplikaty: drugi profil pod tym samym adresem albo stary po przeprowadzce zgłaszany jest do Google z dowodami. Co zostaje, a co się łączy, uzgadniamy z Wami przed wysłaniem.
- Pomiar: linki w profilu mają oznaczenia, więc połączenia, trasy i wejścia na stronę z profilu da się odróżnić od innych źródeł w Waszej analityce.
- Pytania i odpowiedzi: na pytania, które ludzie publikują w profilu, odpowiadamy na podstawie potwierdzonych przez Was faktów, a te, które się powtarzają, wpisujemy do profilu z wyprzedzeniem.
Zasady Google, które obowiązują w każdym profilu
- O pozycji w wynikach lokalnych decyduje Google, ważąc trafność, odległość i rozpoznawalność. Żadna firma nie kupi pozycji ani nie obieca miejsca w wynikach.
- Weryfikacja, uprawnienia i lista kategorii to zasady Google i różnią się między krajami.
- Zdjęć i opinii zostawionych przez inne osoby nie usuniemy. Tam, gdzie łamią zasady Google, można je zgłosić, a decyzję podejmuje Google.
- Rezerwacje, zamówienia albo dostawę podpinamy tylko wtedy, gdy już korzystasz z dostawcy, którego Google obsługuje w Twoim kraju.
- Liczbę wpisów, odpowiedzi i zestawów zmian w miesiącu ustala pakiet; niewykorzystane w danym miesiącu nie przechodzi dalej.
Opinie: ta sama polityka wszędzie
- Nie prosimy o opinie wyłącznie zadowolonych klientów, niczego nie oferujemy w zamian i nie usuwamy opinii; może to tylko Google.
- Nie obiecujemy oceny, pozycji w wynikach ani większej liczby klientów. Obiecujemy uzgodniony proces, co miesiąc.
Czym zespół zajmuje się w tej branży
Reszta pracy nad lokalnym SEO
Ta strona dotyczy profilu: tego, co menedżer utrzymuje w porządku na mapie co miesiąc. Wyniki lokalne zależą też od samej strony, od wzmianek w katalogach i od tego, gdzie klient trafia po kliknięciu w mapę. Tym zajmujemy się osobno, a audyt pokazuje, co naprawdę Cię hamuje.
Blacharstwo i lakiernictwo
Jeden bliski sąsiad często dzieli ten sam plac i mimo to potrzebuje wizytówki, która zachowuje się inaczej.
Warsztaty blacharsko-lakiernicze
Auto trafia tu zwykle po wypadku, często w ramach szkody z ubezpieczenia, więc pierwsze, co wizytówka musi umożliwić, to umówienie oględzin, a nie rezerwację naprawy. W polach liczy się rodzaj uszkodzeń, jakie warsztat bierze, czy zajmuje się papierową stroną szkody, i jak na plac trafia auto, które nie jedzie o własnych siłach. Zdjęcia to delikatna sprawa: gotową robotę warto pokazać, ale tablica, numer VIN albo uszkodzone auto, które rozpozna jego właściciel, trafiają do galerii wyłącznie za zgodą, o którą warsztat naprawdę poprosił.
Porozmawiajmy o tym rodzaju działalności →Najczęstsze pytania
Jak pokazać, w jakich markach się specjalizujemy, nie obiecując naprawy każdego modelu? +
Mapa kieruje kierowców pod bramę, przez którą nie da się przejechać. Można to naprawić? +
Czy to Wy decydujecie, ile będzie kosztować naprawa? +
Czy profil może podawać, jak szybko kończycie naprawę? +
Kierowcy wciąż przywożą własne części. Czy wizytówka może to raz na zawsze wyjaśnić? +
Ktoś obcy odpowiedział na naszej wizytówce na pytanie o markę, której nie obsługujemy. Co teraz? +
Ludzie pytają nas o obowiązkowy przegląd techniczny, a my nie jesteśmy taką stacją. Czy wizytówka może to zatrzymać? +
Czy możemy pokazać naprawione auto, jeśli jego właściciel jest zadowolony? +
Nasz numer dzwoni w warsztacie, gdzie nikt tego nie słyszy. Czy to sprawa profilu? +
Sprzedajemy części przy ladzie, a przy tym naprawiamy auta. Jedna wizytówka czy dwie? +
Sąsiednia branża i co tam jest inaczej
Wizytówka dopasowana do robót, które naprawdę biorą Wasze stanowiska
Poproś o przegląd profilu warsztatu. Przypisany menedżer wraca w ciągu jednego dnia roboczego z tym, co poprawić najpierw, jakie fakty musi potwierdzić przyjęcie, i jaki pakiet pasuje do każdej obsługiwanej lokalizacji.
Porozmawiajmy o mojej wizytówce